wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiuBardzo możliwe, że zadawałeś sobie pytanie jaka jest wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i czy można dostać odszkodowanie od dwóch ubezpieczycieli. W tym wpisie odpowiem na to pytanie.

Na blogu zajmuję się głównie odszkodowaniami (i zadośćuczynieniami) za wypadki samochodowe, czyli wypadkami spowodowanymi z winy kierowcy (najczęściej). Jak wiadomo, tego rodzaju odpowiedzialność objęta jest ochroną z polisy komunikacyjnej OC posiadacza pojazdu, stąd m. in. nazwa mojego bloga.

Może się zdarzyć, że konkretny wypadek (drogowy, ale niekoniecznie) objęty jest ochroną również z innego ubezpieczenia i w związku z tym przysługują Ci świadczenia także z innych tytułów.

W tym kontekście można tu wyróżnić następujące sytuacje:

1. wypadek spowodowała inna osoba i przysługuje Ci świadczenie z polisy OC lub bezpośrednio od sprawcy,

2. posiadasz jedną lub większą liczbę dobrowolnych ubezpieczeń osobowych (np. polisa NNW).

Warto dodać, że nie chodzi tu o samą nazwę danej polisy, a raczej o to, jak skonstruowano w niej ochronę ubezpieczeniową. Przykładowo, polisa na życie może również przewidywać odszkodowanie za trwały uszczerbek na zdrowiu, podobnie jak polisy grupowego ubezpieczenia (tzw. polisy pracownicze).

3. podlegasz ubezpieczeniu w ZUS (KRUS) i wypadek miał związek z pracą albo związek ze służbą (dotyczy „mundurówki”).

Te sytuacje mogą się na siebie nachodzić, i często ma to miejsce w praktyce.

Jest kilka ważnych rzeczy, o których powinieneś wiedzieć.

Przede wszystkim, uważam, że jeśli wypadek spowodowała inna osoba, to swoje wysiłki o odzyskanie najpełniejszej rekompensaty powinieneś skupić na odszkodowaniu od ubezpieczyciela sprawcy lub od samego sprawcy szkody.

Ten rodzaj ubezpieczenia i odszkodowania jest uregulowany ustawowo, zawsze ma ten sam zakres i zapewnia pełną ochronę – rekompensuje szkodę majątkową i szkody niemajątkową (krzywdę).

Dlatego jeśli poniosłeś np. wydatki na lekarstwa, wizyty u lekarzy, dojazdy do placówek medycznych w wysokości 2.000 zł, to przysługuje Ci zwrot wszystkich kosztów w tej wysokości (szkoda majątkowa).

Co więcej, odszkodowanie z OC obejmuje również naprawienie szkody niemajątkowej, czyli krzywdy (w postaci zadośćuczynienia). Wysokość zadośćuczynienia powinna być odpowiednia do całokształtu okoliczności konkretnej szkody. Podlega miarkowaniu, a więc nie da się jej wyliczyć w sposób automatyczny. Z drugiej strony nie oznacza to, że wysokości zadośćuczynienia nie da się przewidzieć czy oszacować. W tym celu najlepiej opierać się na bogatej praktyce orzeczniczej sądów. O tym jakie okoliczności wpływają na wysokość zadośćuczynienia, dowiesz się tutaj – zadośćuczynienie za doznaną krzywdę

Z powyższych względów w przypadku OC wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i zadośćuczynienia będzie z reguły najwyższa.

Jeśli natomiast masz dobrowolne ubezpieczenie osobowe, to oczywiście nie ma przeszkód, abyś oprócz odszkodowania z OC jednocześnie albo kolejno dochodził świadczeń z jednej lub nawet większej liczby polis dobrowolnych typu NNW (lub innych polis podobnych), ponieważ te odszkodowania mogą się kumulować ze sobą i z odszkodowaniem z OC. Są od siebie niezależne. Tak więc wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu z polisy typu NNW nie powoduje pomniejszenia odszkodowania z OC.

Trzeba jednak pamiętać, że większość tego rodzaju wykupionych polis opiewa na niską sumę ubezpieczenia, a właśnie od sumy ubezpieczenia zależy wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu wypłaconego z tych polis.

Poza tym, jako że to ubezpieczenie jest dobrowolne i jego zakres wynika z umowy, ubezpieczyciel jest obowiązany wypłacić tylko te świadczenia i tylko w takim zakresie jaki wprost wynika z polisy i OWU. Zazwyczaj jest to świadczenie za ściśle określony procent uszczerbku w tabeli danego ubezpieczyciela. Dlatego to świadczenie ma charakter jakby „uproszczony”, do czego za chwilę nawiążę.

Czasem tego rodzaju ubezpieczenia (w wariantach podstawowych lub rozszerzonych) przewidują dodatkowe świadczenie, np. za pobyt w szpitalu lub pobyt na zwolnieniu chorobowym (ale też tylko w zakresie określonym w polisie i OWU). Jeśli zatem poniosłeś wydatki na leczenie, a Twoja polisa dobrowolna nie przewiduje za nie zwrotu, to nie możesz ich otrzymać z tej polisy.

Wspominałem, że wypłaty z ubezpieczeń osobowych mają charakter jakby uproszczony. Chcę przez to powiedzieć, że te polisy nie obejmują rekompensaty w postaci zadośćuczynienia za krzywdę. Dlatego jeśli uszczerbek na zdrowiu wiąże się z bolesnością, wymaga długotrwałego leczenia, bolesnej rehabilitacji, to nie będzie to miało wpływu na wysokość świadczenia (o ile nie wynika to z polisy i OWU).

Warto dodać, że każdy ubezpieczyciel ma własny taryfikator i „wycena procentowa” konkretnego uszczerbku może się różnić w zależności od ubezpieczyciela.

Nieco więcej o ustaleniu odszkodowania z polisy ubezpieczenia osobowego znajdziesz tutaj: odszkodowanie z NNW

Ważne!

Muszę jeszcze wspomnieć, że może przytrafić Ci się sytuacja (często ona występuje), że z polisy NNW otrzymasz odszkodowanie a już z polisy OC nie (albo na odwrót). Np. dlatego że ubezpieczyciel stwierdzi brak związku przyczynowego pomiędzy wypadkiem a urazem albo że nie wystąpił u Ciebie uszczerbek. Taka sytuacja jest nieprawidłowa i nie powinieneś przejść wobec niej obojętnie, zwłaszcza jeśli odmówiono Ci odszkodowania z OC. Oznacza to prawdopodobnie, że niesłusznie odmówiono Ci rekompensaty.

Jak łatwo zauważyć to ubezpieczenie opiera się na zupełnie przeciwnej zasadzie w stosunku do OC.

3. Jednorazowe odszkodowanie za wypadek przy pracy od ZUS, KRUS lub od innego odpowiedniego organu (np. za wypadek w związku ze służbą – dotyczy „mundurówki”).

Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą (definicja jest szersza, obejmuje także np. uprawiania sportu w trakcie zawodów i treningów przez osobę pobierającą stypendium sportowe).

Odszkodowanie to przysługuje ubezpieczonemu, który wskutek wypadku przy pracy (lub choroby zawodowej) doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

Stały uszczerbek na zdrowiu to naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy.

Długotrwały uszczerbek na zdrowiu to naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie.

Wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu wynosi 20% przeciętnego wynagrodzenia ustalonego przez Prezesa GUS za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu (nieco inny sposób przeliczenia dotyczy wypadków w rolnictwie).

Też zastosowanie ma tabela i ścisły przelicznik procentowy wynikający z tabeli – określonej w rozporządzeniu w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu (Dz. U. 2002, poz. 1974, nr. 234). W przypadku przedstawicieli „mundurówki” mają zastosowanie inne rozporządzenia.

Zatem tutaj jest podobna sytuacja co w przypadku dobrowolnych ubezpieczeń osobowych – ścisły przelicznik procentowy.

Ważna rzecz: odszkodowanie nie obejmuje rekompensaty krzywdy, ale podobnie jak w przypadku ubezpieczenia dobrowolnego jednorazowe odszkodowanie za wypadek przy pracy może kumulować się zadośćuczynieniem za krzywdę z polisy OC. Oznacza to że tych świadczeń możesz dochodzić jednocześnie lub kolejno.

Jak widać wysokość odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i zadośćuczynienia zależy również od tytułu ochrony ubezpieczeniowej/konkretnej polisy, a w omawianych przypadkach można dostać odszkodowanie od dwóch ubezpieczycieli (lub nawet większej liczby).

Konferencja – Odszkodowania – stan obecny i perspektywy

Wojciech Drapała        13 lipca 2016        Komentarze (3)

W końcu znalazłem czas, aby wspomnieć kilka słów o bardzo interesującej konferencji na temat rynku odszkodowań. Konferencja była współorganizowana przez Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie i Rzecznika Finansowego, odbyła się pod koniec czerwca. Miałem przyjemność w niej uczestniczyć.

01 12

Tematem przewodnim była kwestia uregulowania zawodu doradcy odszkodowawczego i statusu firm odszkodowawczych.

Na chwilę obecną ta praca nie podlega żadnej regulacji, może ją wykonywać każdy podmiot, każda osoba (niezależnie od wiedzy i kwalifikacji)!

Godne podkreślenia jest, że rynek usług prawnych (w tym dochodzenia odszkodowań) podlega ścisłej regulacji w takich krajach jak Niemcy, Francja i Luksemburg. Zaś naruszenia w tym zakresie obarczone są surowymi sankcjami karnymi i finansowymi.

Rzecznik Finansowy przygotował założenia do projektu ustawy. Należą do nich m. in.:

  1. wprowadzenie rejestru firm odszkodowawczych i doradców odszkodowawczych,
  2. wymóg niezbędnych kwalifikacji i warunków formalnych (wykształcenie wyższe i niekaralność),
  3. zdany egzamin teoretyczny i praktyczny na doradcę odszkodowawczego,
  4. tytuł „doradcy odszkodowawczego” i „firma doradztwa odszkodowawczego”,
  5. obowiązek doskonalenia zawodowego,
  6. tajemnica zawodowa,
  7. wzór umowy o dochodzenie roszczeń lub świadczeń i elementy chroniące klienta,
  8. ubezpieczenie obowiązkowe doradców i odpowiedzialność za błąd doradcy,
  9. istnienie samorządu doradców,
  10. zasady etyki zawodu,
  11. odpowiedzialność dyscyplinarna m. in. za naruszenie zasad etyki,
  12. odpowiedzialność karna.

Uważam, że pomysł i założenia zmierzają w dobrym kierunku.

Na konferencji mówiło się o roli firm odszkodowawczych na rynku. Generalnie działalność firm odszkodowawczych była oceniana pozytywnie. Choć nie zabrakło też głosów, że zdarzają się sytuacje, że firmy odszkodowawcze np. nie informują poszkodowanych o wszystkich konsekwencjach zawarcia ugody (zrzeczenie się roszczenia na przyszłość) i rzeczywiście możliwych do odzyskania kwot na drodze sądowej, poprzestając na doraźnym zysku i szybkim zamknięciu sprawy. W najpoważniejszych sprawach może to negatywnie rzutować na całe życie poszkodowanego.

Dodam od siebie, że póki co nie trafiały do mnie sprawy „zepsute” przez firmy odszkodowawcze, ale za to np. takie, w których poszkodowanemu odradzano drogę sądową i namawiano do zawarcia szybkiej ugody („bo w sądzie nie da się więcej wygrać”) – co było nieprawdą.

Podniesiono też kwestię, że posługiwanie się przez firmy odszkodowawcze nazwą „kancelaria”, „kancelaria odszkodowawcza” może powodować u klienta mylne przeświadczenie, że ma do czynienia z kancelarią adwokacką lub radcowską.

Warto dopowiedzieć, że obecnie tylko adwokat lub radca prawny może reprezentować poszkodowanego w sądzie.  Oprócz tego na adwokatach i radcach prawnych spoczywają obowiązki i ograniczenia, które chronią klientów – tajemnica adwokacka, zasady etyki zawodu, odpowiedzialność dyscyplinarna, kwalifikacje formalne i rzeczywiste, odpowiedzialność za błąd i ubezpieczenie obowiązkowe.

Warto rozważyć te kwestie przed powierzeniem sprawy o odszkodowanie.

Więcej o konferencji:

http://www.ora-warszawa.com.pl/pl/6032378-odszkodowania-stan-obecny-i-perspektywy-walka-o-rynek-wart-1-5-mld-rocznie

Wpis pourlopowy i połamana przerzutka roweru

Wojciech Drapała        06 maja 2016        Komentarze (2)

1Drogi Czytelniku bloga,

Przez kilka ostatnich dni nie byłem dostępny ze względu na parodniowy majowy urlop. Stąd moja nieobecność na blogu i opóźnienia w udzielaniu odpowiedzi na komentarze.

Wkrótce nadrobię te zaległości 🙂

Postanowiłem też dać odpoczynek blogowi i zrobić ten oto krótki wpis niemerytoryczny.

Od pewnego czasu preferuję urlopy z daleka od typowych kurortów.

Po raz kolejny, razem z przyjaciółmi, wyjechałem z rowerem w góry. Tym razem w polskie i czeskie Góry Izerskie.

Strome, wąskie, kamieniste ścieżki rowerowe po naturalnych stokach zapewniają dużą dawkę wysiłku fizycznego, adrenaliny i… przygód. Już pierwszego dnia połamałem przerzutkę w połowie trasy i niemal 10 km musiałem targać rower na piechotę…

Niemniej jednak polecam taką formę wypoczynku, podczas którego można się nieźle namęczyć 🙂

Odwołanie do sądu od decyzji ZUS, czyli ZUS jak ubezpieczyciel prywatny

Wojciech Drapała        13 kwietnia 2016        Komentarze (0)

Niedawno zajmowałem się sprawą, w której przygotowywałem odwołanie do sądu od decyzji ZUS.

Pewnie nie poświęciłbym temu tematowi wpisu, ale po prawomocnym, korzystnym zakończeniu sprawy w sądzie problem się odnowił, a postępowanie ZUS-u zaczęło przypominać postępowanie charakterystyczne dla ubezpieczycieli prywatnych. Czyli: odmówić, jakoś uzasadnić i liczyć, że uprawniony się nie pozna.

Zacznę od początku.

ZUS odmówił ubezpieczonej prawa do świadczenia rehabilitacyjnego. Umotywował to „brakiem okoliczności uzasadniających ustalenie uprawnień do świadczenia rehabilitacyjnego” 🙂 Dokładnie tak brzmiało lakoniczne uzasadnienie decyzji (jeśli w ogóle można nazwać to uzasadnieniem). Równie dobrze mogli napisać „nie należy się, ponieważ się nie należy”.

W imieniu ubezpieczonej złożyłem odwołanie do sądu od decyzji ZUS, wniosłem o uchylenie decyzji i przyznanie kwestionowanego prawa. Wskazałem, że organ rentowy oparł się na orzeczeniu komisji lekarskiej, która błędnie ustaliła, że skarżąca jest zdolna do pracy. Organ nie zmienił swojej decyzji w trybie autokontroli i podtrzymał stanowisko.

Skarżąca była zatrudniona w żłobku, we wrześniu 2014 roku uległa wypadkowi w pracy, w wyniku którego doznała urazu kręgosłupa i była hospitalizowana. Z tytułu niezdolności do pracy pobierała zasiłek chorobowy do marca 2015 roku, a w lutym 2015 roku złożyła wniosek o świadczenie rehabilitacyjne, gdyż dalej była niezdolna do pracy.

Lekarz orzecznik ZUS wskazał, że w związku z rokowaniem odzyskania zdolności do pracy, istnieją okoliczności uzasadniające ustalenie uprawnień do świadczenia rehabilitacyjnego na okres 5 miesięcy licząc od dnia wyczerpania zasiłku chorobowego.

ZUS zgłosił zarzuty i przekazał sprawę do komisji lekarskiej. Komisja lekarska odmówiła prawa do zasiłku. W związku z tym ZUS wydał decyzję odmowną.

W odwołaniu zawnioskowałem o opinię biegłego lekarza neurologa, który miał ustalić, czy skarżąca jest nadal niezdolna do pracy i czy rokuje odzyskaniem tej zdolności.

Sąd oczywiście dopuścił ten dowód i rozszerzył tezę: jak długo powinna trwać dalsze leczenie lub rehabilitacja i czy niezdolność do pracy była spowodowana wypadkiem przy pracy – choć tej okoliczności nie podnosiliśmy, gdyż skarżąca już wcześniej cierpiała na schorzenia kręgosłupa, zatem nie był to wypadek przy pracy.

Powołana biegła lekarz neurolog stwierdziła, że zdarzenie z września 2014 roku nasiliło i wyzwoliło zespół bólowy, którego przyczyna istniała od dawna. Dolegliwości utrzymywały się również po marcu 2015 roku. W związku z tym biegła uznała, że w marcu 2015 roku nadal istniała niezdolność do pracy – do dnia ponownej hospitalizacji i wykonania zabiegu operacyjnego w sierpniu 2015 roku. Natomiast samo zdarzenie nie miało cech wypadku przy pracy.

Sąd zaaprobował opinię biegłej, gdyż została wydana w oparciu o badania i pełną dokumentację z leczenia.

Tym sposobem odwołanie do sądu od decyzji ZUS okazało się skuteczne – sąd zmienił decyzję ZUS i przyznał uprawnienie do świadczenia rehabilitacyjnego. Orzeczenie uprawomocniło się.

Wydawało się, że ze strony ZUS-u nie napotkamy już żadnego problemu… do czasu.

Po wspomnianej operacji do chwili obecnej ubezpieczona jest nadal niezdolna do pracy i przechodzi rehabilitację. Dlatego wystąpiła o przyznanie świadczenia rehabilitacyjnego za kolejny okres.

Zusowska komisja lekarska uznała, że niezdolność do pracy trwa nadal… ale nie określiła, czy ubezpieczona rokuje odzyskaniem zdolności do pracy czy nie… Z tego powodu odmówiono jej prawa do świadczenia rehabilitacyjnego i wskazano na możliwość… ubiegania się rentę lub złożenia odwołania do sądu.

Uważam, że zdecydowanie istnieją podstawy do dalszego świadczenia rehabilitacyjnego

Wszystko jednak wskazuje na to, że będę szykował kolejne odwołanie do sądu od decyzji ZUS. Tylko do czego to zmierza?

Odszkodowanie za smagnięcie biczem

Wojciech Drapała        07 marca 2016        Komentarze (2)

odszkodowanie za smagnięcie biczemPoszkodowani w wypadkach komunikacyjnych często zadają pytanie jakie przysługuje odszkodowanie za smagnięcie biczem (zwane również urazem typu whiplash).

Do tego urazu często dochodzi u kierowców i pasażerów pojazdów uderzonych przez inny pojazd w tył ich pojazdu. W wyniku urazu dochodzi do skręcenia i/lub  naderwania odcinka szyjnego kręgosłupa oraz innych uszczerbków.

Na marginesie należy zaznaczyć (co zawsze przypominam), że odszkodowanie odnosi się do szkody majątkowej (np. wydatki na leczenie, utracony zarobek), natomiast samej krzywdy (ból i cierpienie) dotyczy zadośćuczynienie. I właśnie zadośćuczynienie jest omawiane w tym wpisie.

Zadośćuczynienie i odszkodowanie za smagnięcie biczem w postępowaniu polubownym przed ubezpieczycielem

Z moich obserwacji wynika, że na etapie postępowania likwidacyjnego ubezpieczyciele przyznają różne kwoty – od 500 zł do 2.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Co znamienne, w mojej ocenie kwoty te nie są uzależnione od okoliczności konkretnego przypadku – poważniejsze szkody bywają „wyceniana” gorzej niż szkody mniejsze. Dlatego wnioskuję, że taka wycena krzywdy odbywa się w sposób raczej przypadkowy, bez uwzględnienia całokształtu okoliczności danej sprawy, bez jej indywidualizacji.

Zdarzają się również przypadki, że ubezpieczyciel nie uznaje związku przyczynowego i odmawia zapłaty jakiejkolwiek kwoty (uważam, że sytuacja jest dosyć częsta). Ubezpieczyciele wykorzystują fakt, że tego rodzaju obrażenie nie jest uwidocznione w badaniach RTG i MRI (zazwyczaj) i twierdzą, że uszczerbek nie został udowodniony.  Oczywiście jeśli w konkretnym przypadku istnieje taki związek, to stanowisko ubezpieczyciela jest nieprawidłowe.

Ubezpieczyciel jednak raczej nie zmieni swojego zdania nawet po odwołaniu. Natomiast na drodze sądowej zadośćuczynienie i odszkodowanie jest możliwe do odzyskania. Zadośćuczynienie za skręcenie kręgosłupa w aspekcie sprawy sądowej i opinii biegłego było omawiane na blogu, więc zachęcam do lektury. Jak tylko znajdę trochę wolnego czasu, opiszę inne przypadki sądowe, abyś miał porównanie.

Zadośćuczynienie i odszkodowanie za smagnięcie biczem w sądzie

Natomiast w sprawie sądowej poszkodowany jest w otyle korzystnej sytuacji, że uszczerbek jest oceniany przez biegłego lekarza, obiektywnego i niezależnego, a sąd ma obowiązek uwzględnić całokształt okoliczności sprawy.

Co będzie miało wpływ na krzywdę i zadośćuczynienie za smagnięcie biczem? W szczególności:

  • czas leczenia i trwania dolegliwości bólowych,
  • czy występują inne dolegliwości i powikłania – ograniczenia w poruszaniu głową, kończynami, drętwienie kończyn, niedowład kończyn, zaburzenia równowagi itp,
  • czy uszczerbek rozwija się w kierunku zespołu bólowego,
  • konieczność i czas noszenia kołnierza ortopedycznego,
  • czy była rehabilitacja i ile trwała, czy w przyszłości będzie potrzeba ponawiania rehabilitacji, czy rehabilitacja była bolesna,
  • wykluczenie lub ograniczenie w wykonywaniu ról społecznych i zawodowych oraz możliwości dotychczasowego spędzania czasu czy wykonywania czynności (np. bóle po wysiłku, bóle po pozostawaniu przez dłuższy czas w określonej pozycji) oraz konieczność korzystania z pomocy osób trzecich, ograniczenia w realizowaniu planów życiowych,
  • efekty uboczne leczenia – np. problemy żołądkowe po dłuższym okresie przyjmowania silnych leków przeciwbólowych,
  • ilość wizyt u lekarzy.

Uważam, że praktyce zadośćuczynienie za smagnięcie biczem w przypadku, kiedy leczenie trwa kilka miesięcy, może wynieść kilka, kilkanaście tysięcy złotych (jednak wyraźnie podkreślam, że należy oceniać okoliczności konkretnego wypadku).

Natomiast odszkodowanie za smagnięcie biczem będzie obejmowało m. in. wydatki na badania MRI, lekarstwa, wizyty lekarskie, dojazdy do placówek medycznych, utracony zarobek.

Jeśli ciekawi Cię, ile może wynieść zadośćuczynienie i odszkodowanie za smagnięcie biczem w konkretnej sprawie sądowej, zajrzyj do tego wpisu.