Ludzka twarz sądu i zaufanie stron do wymiaru sprawiedliwości – przesłuchanie stron w trybie zabezpieczenia dowodu

Wojciech Drapała        22 listopada 2014        Komentarze (0)

W tym tygodniu reprezentowałem na rozprawie troje powodów. Dochodzili  zadośćuczynienia za zerwanie więzi z osobą bliską, która zginęła w wypadku. Pokrzywdzonymi byli żona, syn oraz córka zmarłego.

Było to w jednym z warszawskich sądów. Powodowie przyjechali z odległej miejscowości. Każdy z nich na cały dzień musiał porzucić swoje obowiązki zawodowe, domowe lub inne.

Na tej rozprawie mieli być przesłuchani. Pełnomocnik pozwanego zakładu ubezpieczeń nie stawił się, gdyż mimo zarządzenia sądu nie został zawiadomiony o rozprawie. No cóż…zawiodła najwyraźniej administracja sądowa.

Przy tego rodzaju dowodzie każdy z pełnomocników ma prawo brać udział. W zwyczajnych okolicznościach w takiej sytuacji sąd odracza posiedzenie, wyznacza nowy termin i zawiadamia drugiego pełnomocnika o kolejnej rozprawie, a postępowanie się przeciąga…

Sąd jednak postanowił przesłuchać powodów w trybie zabezpieczenia dowodu. Sąd ma do tego prawo, jeżeli „normalne” przeprowadzenie dowodu może napotkać trudności. Z drugiej strony taki zabieg nie uchybia prawom pozwanego. Pełnomocnik strony przeciwnej ma prawo złożyć zastrzeżenia co do dowodu.

Jestem pełen uznania dla postawy sądu. Zabieg uważam za bardzo rozsądny i będący wyrazem zrozumienia sytuacji powodów. Zwłaszcza w kontekście charakteru ich sprawy i okoliczności, na które zeznawali.

Takie działanie wzmacnia zaufanie do sądu, wymiaru sprawiedliwości. Nie tylko stron, ale i pełnomocników.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: