Małe uszkodzenie w pojeździe, poważny uszczerbek na zdrowiu, brak odszkodowania.

Wojciech Drapała        06 października 2014        3 komentarze

Poniedziałkowy poranek. Laptop otwarty, kawa na biurku, zabieram się do pracy.

Chwytam w ręce akta szkody osobowej i czytam decyzję ubezpieczyciela:

Informujemy, że po starannej analizie roszczenia zgłoszonego w związku ze szkodą osobową nie znajdujemy podstaw do wypłaty odszkodowania.

W wyniku analizy dokumentacji zgromadzonej w  procesie likwidacji szkody stwierdzamy, że samochód, w którym podróżował Poszkodowany w chwili zdarzenia, posiada tylko nieznaczne, powierzchowne uszkodzenia w postaci otarć lakieru w okolicach tylnego zderzaka. Powyższe ustalenie wskazuje, że w trakcie kolizji pojazdy zderzyły się z nieznaczną siłą, dodatkowo istotnie zaabsorbowaną przez konstrukcję aut.

Posiadana dokumentacja i dokonane ustalenia nie dają podstaw do przyjęcia, aby biorąc pod uwagę znikomy rozmiar uszkodzeń pojazdu i charakter zgłoszonych obrażeń można stwierdzić, że w zdarzeniu doszło do rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała Poszkodowanego.

Ponadto w notatce policyjnej brak jest informacji o doznanych przez Pana obrażeniach ciała, które stanowiłyby podstawę do przyjęcia odpowiedzialności przez Ubezpieczyciela.

Jak wynika z dokumentacji lekarskiej, Poszkodowany doznał skręcenia kręgosłupa. Zalecono mu leki przeciwbólowe przez dwa tygodnie, noszenie kołnierza, a przewidywany czas utrzymywania się dolegliwości określono na „nawet do 8 miesięcy”. Poszkodowany szczegółowo opisał okoliczności zdarzenia, że bezpośrednio po wypadku trafił do szpitala.

Notatka policyjna nie zawiera opisu obrażeń? No cóż…obrażenia nie muszą być widoczne, a poza tym policjant to nie lekarz.

Według mojej skromnej oceny: obrażenia typowe dla pasażera samochodu uderzonego w tył – o tym wie każda osoba zajmująca się odszkodowaniami komunikacyjnymi.

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że takie stanowisko ubezpieczyciela w sądzie by się nie obroniło.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Oskar Lipiec 16, 2015 o 12:22

Mam podobnie z moja szkoda. Auto poważnie uszkodzone. Zniszczony zderzak, przesunięta geometria auta. A oni że za małe uszkodzenia

Odpowiedz

Bernard Kwiecień 13, 2016 o 18:16

Dokładnie to samo było ze mną… brak wypłaty odszkodowania bo za mała szkoda na pojeździe.

Odpowiedz

Wiki Marzec 23, 2017 o 09:00

Kilka dni wstecz mieliśmy wracając z przedszkola do domu z synkiem wypadek w autobusie. Siedzieliśmy z przodu obok siebie i nastąpiło gwałtowne hamowanie, ktoś zajechał kierowcy drogę. Synek uderzył mocno głową o kasownik i spadł i przeturlał się po podłodze pojazdu, był przytomny ale przymroczony. Kierowca widział wszystko. Odjechaliśmy jeszcze ok 2 przystanków cały czas okładałam uderzone miejsce głowy zimnymi przedmiotami, obserwowałam dziecko i postanowiłam zgłosić by kierowca wezwał karetkę bo stan dziecka mnie niepokoił. Odwieziono nas na SOR karetką. Dziecko jak się okazało miało stłuczone kolanko, głowę, wykruszony ząbek. Zrobiono tomografie i serie kontrolnych badań , dziecko było w szoku i miało zaniki pamięci. Podejrzewano wstrząs mózgu. Dziecko na całodobowej obserwacji. Kontaktowało się ze mną ZTM, kilkakrotnie policja. Jakie moje dalsze kroki powinny być w zaistniałej sytuacji w kierunku ZTM? W kierunku odszkodowania od ZTM? Leczenie syna w toku. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: