Odmowa wypłaty odszkodowania z powodu braku trwałych następstw

Wojciech Drapała        09 marca 2015        47 komentarzy

Odmowa wypłaty odszkodowania to temat, który od dłuższego czasu nie daje mi spokoju. Dotyczy bardzo ważnego zagadnienia, a mianowicie nieuznawania przez ubezpieczyciela odpowiedzialności za szkodę z powodu braku związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodowym a urazem zdrowotnym.

Niech posłuży mi pewna historia:

Pan Adrian był jako pasażer pojazdu uczestnikiem wypadku (stłuczka pojazdów). Na SOR udał się dnia następnego, gdyż to właśnie wtedy poczuł silny ból. Okazało się, że doznał skręcenia kręgosłupa.

Od razu zaznaczam, że fakt iż ból daje o sobie znać dopiero następnego dnia jest bardzo często spotykaną sytuacją w tegoodmowa wypłaty odszkodowania rodzaju urazach.

Po wypadku przez kilka tygodni stosował kołnierz ortopedyczny, przechodził rehabilitację, odczuwał ponadto ból promienny do barków z drętwieniem kończyn.

Mimo ewidentnej szkody, dobrego udokumentowania urazu i odwołania się od pierwszej decyzji, nie otrzymał odszkodowania/zadośćuczynienia.

Ubezpieczyciel uzasadnił odmowę brakiem trwałych następstw w zdrowiu poszkodowanego oraz faktem, że zderzenie samochodów było „najprawdopodobniej niskoenergetyczne”. Wskazał również, że objawy bólowe wynikają z poprzednio istniejących zmian chorobowych.

Oczywiście decyzja jest nieprawidłowa, niesprawiedliwa i krzywdząca. Z tego powodu wraz z poszkodowanym zdecydowaliśmy o założeniu sprawy sądowej. Jest to często jedyne wyjście z sytuacji, jeśli ze strony ubezpieczyciela podtrzymana jest odmowa wypłaty odszkodowania.

Przypomnę, że Pan Adrian doznał skręcenia kręgosłupa w wypadku samochodowym.

Poszkodowany domagał się odszkodowania za leczenie prywatne (rehabilitacja, leki, wizyty) i zadośćuczynienia za krzywdę.

Ubezpieczyciel – Axa – odmówił przyjęcia odpowiedzialności za uraz, twierdząc, że objawy bólowe i zgłaszane dolegliwości nie mają związku z wypadkiem i wynikają ze wcześniejszego stanu chorobowego Poszkodowanego, a ponadto uraz nie wywołał trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Ubezpieczyciel podtrzymał odmowę po odwołaniu od decyzji i wskazał, że długotrwałe leczenie i rehabilitacja Poszkodowanego nie były uzasadnione (Poszkodowany opłacił to leczenie z własnej kieszeni i dlatego dochodził za nie zwrotu).

Zapowiedziałem, ze w sprawie złożymy pozew o odszkodowanie i tak się stało.

Wprawdzie sprawa nie jest jeszcze zakończona, ale jest niemal na finiszu. Złożył już zeznania świadek, Poszkodowany też już został przesłuchany.

A co najważniejsze w sprawie zapadła już opinia biegłego lekarza – doktora nauk medycznych, specjalisty ortopedii i traumatologii. Opinia jest korzystna dla Poszkodowanego i zaprzecza stanowisku ubezpieczyciela.

Biegły rozpoznał u Poszkodowanego stan po skręceniu kręgosłupa z uszkodzeniem aparatu więzadłowo – torebkowego i stwierdził długotrwały uszczerbek na zdrowiu. Opisał dolegliwości bólowe i stwierdził, że mają one związek urazem powypadkowym. Stwierdził również, że korzystanie z leczenia prywatnego było ze wszech miar wskazane, gdyż powszechnie wiadomo, że termin oczekiwania na konsultację specjalistyczną czy rehabilitację w ramach NFZ są bardzo odległe.

W opisie znalazła się ponadto ważna ogólna informacja, która może być pomocna dla innych poszkodowanych w podobnych wypadkach. Siły działające na pasażerów, nawet w przypadku niegroźnych stłuczek, są bardzo duże, co często wywołuje bóle kręgosłupa z ograniczeniem ruchomości, a nawet niewielkie z pozoru urazy szyi mogą powodować problemy zdrowotne w przyszłości.

Historia jest godna uwagi, ponieważ dowodzi – delikatnie mówiąc – braku profesjonalizmu ze strony ubezpieczyciela i że odmowa wypłaty odszkodowania może być zupełnie bezpodstawna.

{ 47 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Magda Kwiecień 17, 2015 o 16:53

Witam.
W 2013 r miałam kolizję wskutek której ucierpiało moje autko i ja. Auto poszło do kasacji, a ja miałam stwierdzone skręcenie odcinka szyjnego. Cztery tygodnie bólu, noszenia kołnierza ortopedycznego i z odszkodowania NW zostałam 75 zł. Śmiech na sali….

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 20, 2015 o 11:05

Witam, ma Pan rację. Jednak czy nie było możliwości otrzymania odszkodowania z OC sprawcy?

Odpowiedz

Łukasz Maj 22, 2015 o 11:01

Witam, dnia 09.02 tego roku miałem wypadek drogowy, kobieta wjechała w tył mojego pojazdu, samochód nadawał się do kasacji, szkoda całkowita. Jeszcze tego samego dnia kilkanascie godzin później udałem się na SOR, zrobili mi RTG, neurolog mnie badał. Dostałem silne leki przeciwbólowe, drętwiała mi ręka. W chwili uderzenia, było to na sygnalizacji świetlnej, schyliłem się do schowka mojego pojazdu, po chwili było uderzenie w tył. Towarzyszyły mi również wymioty. RTG nic nie wykazało, innych badań nie mogę wykonać ze względu na dużą ilość stali w ciele po innym urazie. Pojechałem do mojego ortopedy, który stwierdził skrecenie kręgosłupa c, da skierowanie na rehabilitacje, i do neurologa. Yaleci koniery ortopedyczny na kilka tygodni, ból ciągle mi towarzyszy. Kilka dni po zdarzeniu było moje wesele, w kołnierzu+ brak czynnego udziału w uroczystości, przesłąłem akt małżeństwa oraz oświadczenia gości. Mimo to ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Co robić?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 23, 2015 o 13:59

A z jakiego powodu odmówiono?

Odpowiedz

Grzegorz Czerwiec 2, 2015 o 07:51

Witam,
w dniu 28.03 br byłem uczestnikiem zdarzenia komunikacyjnego. Byłem pasażerem taksówki. Jadąc sobie taxi do domu doszło do wypadku nie zwiny mojego kierowcy (zderzyły się 2 taksówki). W wyniku kolizji przewieziono mnie na SOR, byłem nieprzytomny, 3 dni spędziłem w szpitalu, 3 tygodnie zwolnenia lekarskiego, stwierdzono wstrząśnienie mózgu, większych ran nie odniosłem. Odmówiono mi wypłaty odszkodowania z OC sprawcy? Co dalej?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Czerwiec 3, 2015 o 07:06

Trudno powiedzieć, bo nie wiem jaka była przyczyna odmowy…

Odpowiedz

Anita Czerwiec 3, 2015 o 21:59

Witam
maz mial wypadek w lipcu zeszlego roku. W czasie wolnym od pracy po przejechaniu dlugiej trasy siedzac na parkingu w samochodzie z powodu zmeczenia i wysokiej temperatury wypadl z samochodu ciezarowego. Konsekwencja upadku bylo strzaskanie kosci skroniowej i zerwanie wiezadel 3 stopnia. Czas oczekiwania na operacje na NFZ ok 3 lata. W zeszlym tyg. Zlozyl dokumentacje w PZU i po kilku dniach dostalismy odpowiedz .”Poniewaz do urazu doszlo w skutek zaslabniecia zatem zgloszone zdarzenie nie spelnia definicji nieszczesliwego wypadku „.
Mam pytanie jak sie do tego ustosunkowac i co dalej z tym zrobic. Czy sa jakies rokowania na odszkodowanie.
nazwa ubezpieczenia: Indywidualne kontynuowane ubezpieczenie typ P Plus
i drugie
Dodatkowe ubezpieczenie trwalego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego spowodowanego nieszczesliwym wypadkiem.
Prosze o odpowiedz
pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Czerwiec 10, 2015 o 04:13

Dzień dobry, zachęcam do przeczytania wpisu, który poświęciłem temu zagadnieniu:
http://odszkodowaniezocblog.pl/odszkodowanie-za-uszczerbek-na-zdrowiu-z-ubezpieczenia-dobrowolnego/

Odpowiedz

monika Czerwiec 23, 2015 o 14:05

witam. w dniu 1 maja miałam wypadek komunikacyjny w wyniku którego zostałam przewieziona do szpitala w którym byłam 5 dni. Miałam stłuczenia głowy, stłuczenie okolicy krzyżowej, stłuczenie klatki piersiowej, stłuczenie dolnej części grzbietu i miednicy mnogie powierzchowne urazy podudzia powierzchowne urazy powłok głowy. Były to silne stłuczenia gdzyż w pierwszej dobie wogóle nie potrafiłam iść nawet do ubikacji dopiero w drugiej dobie z pomocą pielęgniarki zaczełam się poruszać. Nadal czasem odczuwam ból lewego uda najczęściej gdy sie więcej poruszam lub w pracy. PZU odmówiło wypłaty odszkodowania gdyż brakuje obiektywnych dowodów na stwierdzenie że przebyty uraz spowodował trwałe, nieodwracalne następstwa w postaci nierokujących poprawy blizn, zniekształceń, ubytków tkanek. brak również dowodów na trwałe upośledzenie funkcji upośledzonego organu.dostarczone dokumenty zawierają jedynie dowody na występowanie bólu, obrzęku oraz innych objawów i dolegliwości o charakterze przejściowym i odwracalnym. Lekarz już w szpitalu poinformował mnie że w przypadku silnych stłuczeń ból występuje nawet za kilkanaście lat gdy się daną część ciała przesili lub na zmianę pogody. czy Ma sens składać odwołanie i jak to sformułować? proszę o odpowiedź
Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 2, 2015 o 21:40

W tego rodzaju sprawach zdecydowanie zalecam indywidulaną konsultację z prawnikiem – specjalistą z dziedziny odszkodowań.

Odpowiedz

Danuta Lipiec 24, 2015 o 03:50

Witam
Moja mama uległa wypadkowi na izbie przyjęć w szpitalu. Upadając z całej wysokości na podłogę wyłożoną płytkami, doznała rozbicia i stłuczenia twarzoczaszki, stłuczenia kolan, wielu złamań lewego i prawego przedramienia z przemieszczeniem kości oraz stłuczenia i skręcenia lewej nogi. Przyczyną wypadku była
leżąca kurtka na podłodze, która zsunęła się z ramion pacjenta. W pomieszczeniu SOR nie było i nadal nie ma wieszaków na ubrania. Czy w takim przypadku winę za wypadek ponosi szpital czy pacjent. Czy można żądać od szpitala odszkodowania i zadośćuczynienia za wypadek. Do kogo zwrócić o wypłacenie odszkodowania- szpital czy ubezpieczyciel. Proszę o odpowiiedź.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 28, 2015 o 08:05

Nietypowa, trudna sprawa. Odpowiedzialność ponosi raczej właściciel kurtki.

Odpowiedz

Danuta Październik 13, 2015 o 03:40

Jest to trudna sprawa ale myślę, że winę za zdarzenie ponosi szpital. Nie napisałam wcześniej – jest to oddzielny budynek SOR , który ma oddzielne wejścia z poczekalnią dla pacjentów czekających na przyjecie do szpitala. Do okienka podchodzi się bez ubrań wierzchnich, ponieważ przyjmowany pacjent przechodzi badania i ważenie. Ubrań wierzchnich nie ma gdzie powiesić a leżące na torbach często zsuwają się na podłogę i zagrażają upadkiem pacjentów.Szpital ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo pacjentów i stworzyć im takie warunki w placówkach zdrowotnych, aby nie doszło do wypadku pacjenta, czekającego w izbie przyjęć. Mama ma zniekształcone ręce, uszkodzone nerwy i nie może zginać palców ani je łączyć ze sobą. Od wypadku mija dwa lata i dalej nie ma wieszaków. Kto za taki bałagan odpowiada ? – czyżby pacjent, który nie miał gdzie powiesić kurtki ?

Odpowiedz

Dorota Lipiec 24, 2015 o 07:12

Dzień dobry, właśnie otrzymałam decyzję o odmowie odszkodowania za szkodę.
Jako pasażer podczas kolizji doznałam urazu odcinka szyjnego. Po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu (na drugi dzień) dostałam skierowanie na RTG i leczyłam się u chirurga ortopedy. Po zakończenie leczenia(4,5 miesiąca) lekarz stwierdził stały uszczerbek na zdrowiu, który utrudnia mi wykonywanie pracy. Ubezpieczyciel skierował mnie na RM oraz komisję lekarską (ortopeda i neurolog). W ubezpieczyciel uzasadnieniu zignorował opinię mojego lekarza; stwierdził braku związku przyczynowego pomiędzy zdarzeniem szkodowym a urazem zdrowotnym ( brak korelacji), a jako przyczynę bólu, który wciąż jest dotkliwy, wskazał wcześniejsze zwyrodnienia.
Czy powinnam odwołać się od decyzji, czy przy takiej argumentacji mam szansę na otrzymanie odszkodowania?
Będę wdzięczna za odpowiedź.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 24, 2015 o 08:35

Prawdę mówiąc, nie widziałem jeszcze, aby w takiej sytuacji ubezpieczyciel zmienił zdanie. Ale nie jest to też sytuacja bez wyjścia. Gdyby chciała Pani skorzystać z mojej pomocy, proszę o kontakt na maila.

Odpowiedz

Dorota Lipiec 24, 2015 o 20:30

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Regina Lipiec 24, 2015 o 18:01

Witam
w kwietniu na spacerze skręciłam stopę na pogotowiu trafiłam na chirurga który prowadził leczenie na zwolnieniu byłam 2 mies no i PZU odmawia odszkodowania poniewaz nie ma trwałego uszczerbku na zdrowiu gdzie znajomi po skręcenia otrzymywali odszkodowania bez problemu odwołałam się uzasadniając
ze .noga nadal mnie boli pachnie jest większa niż przed wypadkiem odpowiedzi jeszcze nie otrzymałam ale jestem zła za takie traktowanie klienta bo ubezpieczam się 25lat nigdy nie ulegałam wypadkom na czym to polega zły opis lekarza choc symbol choroby wszysko mowi czy losowa
zabawa PZU (ubezpieczam się w pracy) pozdrawiam
Regina

Odpowiedz

Łukasz Sierpień 16, 2015 o 02:58

Mnie Allianz na moje żądanie wydania dokumentacji z procesu likwidacji szkody i przesłanie orzeczenia lekarskiego o stopniu trwałego uszczerbku na zdrowiu przesłał coś takiego:
„Szanowny Panie
W nawiązaniu do wniosku w załączeniu przesyłam dokumenty znajdujące się w aktach szkody.
Jednocześnie informuję, iż opinia lekarska w przedmiotowej sprawie nie była sporządzana wobec czego nie możemy jej Panu udostępnić. Konsultant medyczny Allianz określił uszczerbek na Pańskim zdrowiu na 4%.”
Cała otrzymana od Allianz dokumentacja szkodowa to tylko to co ja im przesłałem.Bardzo ładny przykład należytej staranności i rzetelności wymaganej ustawą…Określony przez nich uszczerbek na zdrowiu jest zaniżony ale nie mam się jak odwołać bo nie wiem co zostało przez nich wzięte pod uwagę przy określaniu uszczerbku na zdrowiu.Pierwszy raz spotykam się z takim lekceważącym podejściem.Pracownik Allianz Daniel Wiśniewski stwierdził że oni nie mają obowiązku sporządzać takiej opinii a jak mi się nie podoba mogę iść do sądu.

Odpowiedz

Łukasz Wrzesień 14, 2015 o 10:32

Podwyższyli na 6% po dosłaniu dokumentacji i dalej nie udostępniają orzeczenia lekarskiego tłumacząc się jak wyżej.Panie Wojciechu co można z taką sytuacją zrobić.Zadośćuczynienie dla Allianz to tylko odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu przy stawce niewiele większej niż ZUS-owska bo 1000zł za 1%. Nie biorą pod uwagę nic innego czyli tego za co zadośćuczynienie jest.Tym bardziej że przy takich stawkach brak funkcji kompensacyjnej.

Odpowiedz

Aga Wrzesień 26, 2015 o 15:11

Witam. dnia 27 kwietnia tego roku wiałam wypadek samochodowy, na SOR udałam się jeszcze tego samego dnia gdzie stwierdzono skręcenie kręgosłupa szyjnego nosiłam gorset przez 4 tygodnie, odbyłam rehabilitacje odpłatne ale nie wysłałam faktury iż dopiero teraz z paragonem byłam w firmie po fakturę iż nie chca wypłacić odszkodowania pytanie czy mogę im wysłać fakturę z data 28.05 iż w tam tym czasie poszłam prywatnie. Jednak nadal odczuwam bóle kręgosłupa szyjnego z tego tez powodu straciłam prace iz moja praca polega na siedzeniu w jednej pozycji od 8 do 10 h dziennie i bóle są silne obecnie jestem bezrobotna po utracie pracy bez prawa do zasiłku i jak by nie patrzeć jestem stratna iż moje zarobki były wysokie natomiast pracodawca nie mógł sobie pozwolić na utratę klientów z moich ciągłych niedyspozycji po wypadku. Jednak moje argumenty w odwołaniu nie były dla firmy ubezpieczeniowej wystarczające iż ponownie dostałam odmowę o wypłacie za szkodę powód opis mojego stanu zdrowia przez ich lekarzy nie wskazuje na to żeby dolegliwości przeze mnie opisywane były związane z tym urazem. Co mogę jeszcze zrobić aby jednak wypłacili mi za to że byłam poszkodowana doznałam urazu iż mam dokumentację z SOR z dnia wypadku która wyraźnie wykazuje iż doznałam urazu kręgosłupa szyjnego. Porszę o pomoc

Odpowiedz

Sylwia Listopad 2, 2015 o 22:42

Witam
We wrześniu w pracy uległam wypadkowi, spadłam z drabiny.
W skutek czego doznałam skręcenia śródstopia lewego.
Po zakończonym leczeniu złożyłam dokumenty do PZU i dostałam informacje :
„PZU zajęło w sprawie stanowisko – decyzja odmowna ”
Czy w tej sprawie można się skutecznie odwołać
pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 4, 2015 o 19:34

Proszę doczytać OWU.

Odpowiedz

Monika Listopad 26, 2015 o 19:23

Witam.
21 03 2013r uległam wypadkowi w domu, rozpoznawanie zasadnicze-T93.3 następstwa zwichnięcia, skręcenia i naderwania kończyny dolnej( dystorsja stopy prawej),rozpoznawanie współistniejące-inne zapalenia błony maziowej i pochewki ścięgna. W poradni chirurgicznej założono szynę gipsową stopowo-goleniową-tylną, program p.bólowy i p.zakrzepowy. W sumie ból utrzymywał się dosyć długo do tej pory odczuwam dyskomfort, gips do 22. 04 .2013. Jestem ubezpieczona na podstawie dodatkowego grupowego ubezpieczenia PZU, dostałam dziś odmowę przyznania odszkodowania z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu. Według opinii lekarza orzecznika brakuje obiektywnych dowodów na stwierdzenie, że przebyty uraz spowodował trwałe nieodwracalne następstwa w postaci niestabilności stawu. Dostarczona dokumentacja zawiera jedynie dowód na wystąpienie bólu ,obrzęku.
Proszę o pomoc nie wiem czy warto walczyć dalej.

Odpowiedz

Agnieszka Grudzień 1, 2015 o 12:10

Witam doznałam skręcenia stawu skokowego nie miałam gipsu ani nic z tych rzeczy,Pzu odmówiło odszkodowania twierdząc,że nie ma trwałego uszczerbku.Czy mają rację

Odpowiedz

Wojciech Drapała Grudzień 2, 2015 o 08:59

Nie wiem, ponieważ nie znam szczegółów sprawy.

Odpowiedz

Paweł Grudzień 4, 2015 o 13:47

Witam…. Mi też firma odmówiła wypłaty odszkodowania z OC sprawcy za obrażenia ciała. Odpisali że obrażenia które mam są na skutek starości a nie wypadku samochodowego, mam 30 lat. A najlepsze jest to że ta sama firma ubezpieczeniowa przyznała mi 3% uszczerbku z NNW …

Dziwne…

Odpowiedz

Wojciech Drapała Grudzień 9, 2015 o 19:46

Miałem już dokładnie taką sytuację u Klientki. Sprawa jest od niedawna w sądzie. Myślę, że nie będzie najmniejszego problemu. Co tu dużo mówić… ktoś ma bałagan 😉

Odpowiedz

Tomasz Styczeń 13, 2016 o 18:19

Witam.
Dnia 28.11.2013 roku wracając z PRACY do domu, miałem wypadek samochodowy (sprawca nie ustąpił mi pierwszeństwa przejazdu), w wyniku czego dachowałem po czym wpadłem do rowu. Na miejscu zdarzenia pojawiła się policja, po czym zabrano mnie na pogotowie. Byłem na zwolnieniu lekarskim od 28.11.2013 do 1.01.2014 r. Stwierdzono u mnie skręcenie kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego, przepisano mi silne leki przeciwbólowe, po dzień dzisiejszy mam czasem bóle, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. Samochód poszedł do kasacji, z czego przyznano mi odszkodowanie z oc sprawcy, ale odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu PZU odmówiło, twierdząc, iż nie jest to powazny uszczerbek i nie koliduje w normalnych czynnosciach i sprawnosci fizycznej. Czy moge sie jeszcze odwołac?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 15, 2016 o 12:26

Nie wiem czy warto pisać odwołanie, często takie decyzje są podtrzymywane w przypadku urazów kręgosłupa (whiplash, smagnięcie biczem). Ubezpieczyciel wykorzystuje to, że tych urazów z reguły nie da się wykryć w badaniu RTG lub MR. Ja zazwyczaj rekomenduję występowanie na drogę sądową. To jest najbardziej skuteczny (i często jedyny) sposób wyegzekwowania odpowiedzialności ubezpieczyciela. Niedawno taki przypadek opisywałem na blogu (ubezpieczyciel – Axa stwierdził brak związku uszczerbku z wypadkiem, a biegły uznał związek i stwierdził 3% uszczerbku). Ostatnio również miałem przypadek poszkodowanej, której ubezpieczyciel (Ergo Hestia) odmówił uznania związku urazu z wypadkiem, a po złożeniu pozwu zaproponował ugodę na 6.000 zł. My się nie zgodziliśmy, bo uważamy, że można odzyskać większą kwotę. Dlatego warto założyć sprawę w sądzie. Choć oczywiście nadmieniam, że nie można generalizować i każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie.

Odpowiedz

Monika Styczeń 21, 2016 o 20:38

Witam Pana. Mam do Pana pytanie odnosnie odmowy odszkodowania z PZ.. Dwa miesiace temu skrecilam kostke , byłam na L4 8 dni z powodu powikłania po tym skręceniu tzn duży obrzęk i niemiłosierny ból. Byłam oczywiście na SORze i później ortopeda itd leczenie zakończone , zaniosłam całą dokumętacje do PZ.. i oczywiście oni odmówili uznania trwałego uszczerbku na zdrowiu chociaż już upłynęły 2 mies od zdarzenia ta stopa po 8 godz pracy mnie boli i dosc często jest opuchnięta( pracuję 8 godz ” na nogach” ),wczesniej tzn przed nieszczesliwym wypadkiem skręcenia tego problemu nie miałam z tą stopą. Oczywiście napisałam odwołanie od tej decyzji i poprosiłam o komisję lekarską, bo odmowa była wydana zaocznie i znowu odmowili i nie widzą podstaw do komisji lekarskiej. Ręce mi opadają bo nie wiem co dalej robić . Chciałam zaznaczyć też że to zdarzenie miało miejsce w pracy

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 15, 2016 o 12:23

Decyzja jest raczej niesłuszna. Poza tym należy rozważyć, czy nie może Pani dochodzić odszkodowania za wypadek w pracy.

Odpowiedz

Agnieszka Marzec 30, 2017 o 12:01

Witam serdecznie,
W lutym (28) miałam wypadek w pracy – spadłam ze schodów (12 stromych betonowych stopni). Doznałam poważnego stłuczenia dużej powierzchni ciała oraz skręcenia stawu skokowego stopy prawej. Straszny ból, obrzęk i olbrzymie krwiaki dużej powierzchni ciała a co najważniejsze skręcenie stawu skokowego – nie wzruszyły PZU – i w konsekwencji otrzymałam odpowiedź odmowną. Odwołałam się powołując się na punkt w którym jest napisane iż trw.uszcz. to również upośledzenie funkcji danego narządu i nic…na razie brak odp..Czy można w tej sprawie zrobić „coś jeszcze” ? Pracując, mając nogę opuszczoną w dół już po godzinie noga bardzo boli i muszę utykać stąpając.Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.

Odpowiedz

adaś Marzec 5, 2016 o 11:21

Po uderzeniu piłką w głowę doznałem perforacji błony bebenkowej z zapaleniem ropnym ucha środkowego lekarz stwierdził 10%u ytku słuchu na moje pytanie czy warto do PZU zgłaszać odpowiedz niewiele czy coś pan dostanie .leczenie ok 2 miesiące wizyta w szpitalu i skierowanie na operację rekonstrukcji błony na 2017 rok cały czas leki i nawrotu zapalenia ucha .pytanie czy warto składać papiery do PZU polisa p plus.pozdrawiam.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 7, 2016 o 12:01
Tomasz Czerwiec 16, 2016 o 16:41

Witam wlipcu 2015 uległem wypadkowi w pracy na skutek którego doznałem skcenia kolana popękała mi chrząstka przeszedłem artroskopię i w sumie 9 miesięcy zwolnienia przechodziłem serię rechabilitacji przez cały okres zwolnienia.Po zakończeniu leczenia jakieś 2 mieś po powrocie do pracy kolano zaczeło puchnąć i boleć zus przyznał mi 5% Pzu z kolei odmówiło pryznania odszk z powodu tego że moje kolano było już wcześniej w stanie zwyrodnienia a pzu płaci za uszczerbek a nie za fakt wypadku.czy istnieje nadzieja że się opamiętają będe miał dodatkowe opinie medyczne

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 14, 2016 o 16:30

Proszę zajrzeć do tego wpisu: Odszkodowanie z NNW

Odpowiedz

Kris Wrzesień 30, 2016 o 15:59

Też tak miałem. Tydzień chodzenia w kołnierzu po najechaniu na mój pojazd z tyłu + stłuczony palec o kierownicę. Tydzień delikatnego poruszania się, wstawania z łóżka, utrudnionego prowadzenia pojazdu w kołnierzu itd. Potem jeszcze tydzień delikatnie bez kołnierza. Po miesiącu objawy ustały prawie całkowicie.
Nie dostałem nic (tylko na naprawę auta). Podobno nic mi nie było i to nie możliwe, żeby mi coś było, bo auto zaabsorbowało uderzenie…
Kierowca BMW się zagapił, ja stałem do skrętu w lewo, za mną jakaś pani w 3 miesięcznym samochodzie. Jej auto uderzyło w moje. Wina całkowita kierowcy BMW. Jej auto skasowany tył, wygięta felga, skasowany przód, moje skasowana belka wzmacniająca tył i zderzak.

Odpowiedz

Łukasz Listopad 26, 2016 o 20:16

Mojej żonie pzu odmówiło odszkodowania i zadośćuczynienia bo:”Z dokumentacji zgromadzonej w postępowaniu likwidacyjnym wynika, że do zderzenia pojazdu którym Pani podróżowała, z samochodem Volkswagen doszło w wyniku niezachowania niezbędnego odstępu od poprzedzającego pojazdu i najechania na tył samochodu przez kierującego pojazdem Volkswagen.Charakter uszkodzenia świadczy o tym, iż nie mogło dojść do wygenerowania sił bezwładnościowych zdolnych do istotnego przemieszczenia Pani jako podróżującej pojazdem, a w konsekwencji nie mogło dojść do uszkodzeń ciała.”
Staliśmy na skrzyżowaniu oczekując na możliwość włączenia się do ruchu a sprawca zjeżdżając ze wzniesienia nie wyhamował i wjechał w nas prawie 3 tonowym samochodem dostawczym wbijając cały tył prawie 30cm do środka także zatrzymało się wszystko dopiero na zbiorniku lpg w kole.Ja w momencie uderzenia połamałem swój fotel którego oparcie zatrzymało się na tylnej kanapie(gdyby dziecko które jechało z nami zapięte w foteliku było umieszczone za mną zmiażdżyłbym mu nóżki oczywiście połamany fotel został uwzględniony w kalkulacji naprawy wycenionej w ASO na 10000zł w stacji nie autoryzowanej za 4000 przy -30% czesci i 50zł RBG.
Drzwi pasażera za kierowcą po kolizji nie chciały się otworzyć a więc uszkodzenia dotarły aż do kabiny więc nie wiem skąd PZU wzięło ww „mądrości”

Odpowiedz

Sylwia Grudzień 6, 2016 o 15:19

Dzień dobry, mam takie zapytanie posiadam ubezpieczenie grupowe w pracy PZU typ P plus…kilka miesiecy temu skręciałam staw skokowy…złozyłam odpowiednie dokumetacje do jedej z placówek Pzu..dziś przysłali mi odp negatywną,ponieważ nie jest to trwaly uszczerbek na zdrowiu, według klasyfikatora ogólno dostepnego…skrecenie stawu skokowego jest to uszczderbek na zdrowiu 5%. Co w takiej stytacji zrobić pisać odwołanie?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 12:01

Tak, niech się Pani odwołuje, ewentualnie zostaje droga sądowa.

Odpowiedz

Joanna Marzec 14, 2017 o 17:10

Dzień dobry,
W grudniu ubiegłego roku miałam wypadek samochodowy, pojazd stojący za moim samochodem uderzył w mój ruszając. tego samego dnia z powodu silnych bóli kręgosłupa i głowy pojechałam na pogotowie. Ustalono naderwanie, skręcenie stawów i więzadeł na poziomie szyi. 21 dni w kołnierzu ortopedycznym, 3 dni zwolnienia tuż po wypadku. Niestety charakter wykonywanej pracy nie pozwalał mi na więcej. Do tej pory wybrane 30 zabiegów rehabilitacyjnych i kolejne 30 do wybrania. W badaniu TK wykazana została lekka przepuklina między kręgami, do tego drętwienie lewej ręki od barku w dół i do łopatki, bóle glowy, w sumie ciągły ból, do którego już w sumie się przyzwyczaiłam. Ubezpieczyciel OC sprawcy skierował mnie na komisje do ortopedy i neurologa oraz na rezonans, gdzie w opisie wykazano jedynie zmiany zwyrodnieniowe. Na tej podstawie odmówiono mi wypłaty odszkodowania uzasadniając brak związku przyczynowo skutkowego, a za moje dolegliwości obarczając mój stan przed wypadkiem. Jest to przykre, tym bardziej, że nigdy nie leczyłam się z powodu zmian zwyrodnieniowych, a w tym momencie nawet zwykłe ubieranie się sprawia mi ból. Co w tej sytuacji robić? Czy złożyć reklamację do ubezpieczyciela, czy skargę do Rzecznika Finansowego, czy pozew do sądu?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 29, 2017 o 14:52

To częsta sytuacja, ja uważam, że warto rozważyć drogę sądową i w tego typu sprawach często reprezentuje klientów.

Odpowiedz

Jacek Kwiecień 28, 2017 o 15:43

Witam.
Zostałem poszkodowany w wyniku wypadku samochodowego. Z miejsca wypadku zostałem zabrany na SOR, gdzie zostało przeprowadzone u mnie badanie tomografem (TK) głowy i kręgosłupa szyjnego w wyniku którego wykluczono zmiany urazowe kręgów szyjnych. Stwierdzono natomiast zniesioną lordozę szyjną. Rozpoznanie na SOR: skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa. W chwili obecnej jestem w trakcie leczenia: chirurg, neurolog oraz poradnia rehabilitacyjna gdzie czekam na termin zabiegów. Pomimo tego, że leczenie nie zostało zakończone, ubezpieczyciel sprawcy, do którego zgłosiłem szkodę chce mnie skierować na badanie rezonansem magnetycznym (MR) twierdząc, że rezonans jest w stanie ujawnić zmiany w tkankach miękkich (z tego co się orientuję to nie ma takiej możliwości). Czy pomimo tego, że wcześniej miałem przeprowadzone badanie TK i przez cały czas jestem w trakcie leczenia, ubezpieczyciel ma takie prawo? Czy z uwagi na powyższe mogę odmówić udziału w takim badaniu?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 29, 2017 o 13:08

Zalecałbym udział w badaniu, ponieważ jako poszkodowany powinien Pan współdziałać w procesie likwidacji szkody, a odmowa może być uznana za zaniechanie tego obowiązku.

Odpowiedz

Łukasz Maj 29, 2017 o 13:15

Badanie mr ubezpieczyciel chce wykonać tylko i wyłącznie po to żeby stwierdzić zmiany zwyrodnienieniowe i odmówić wypłaty odszkodowania twierdząc że nic nie mogło się stać. Ubezpieczyciele doskonale wiedzą że urazy typu smagniecie biczem nie daja się diagnozowac żadnym dostępnym badaniem obrazowym. Zapewne ten ubezpieczyciel to PZU

Odpowiedz

Agnieszka Październik 2, 2017 o 17:43

Witam,
po stłuczce samochodowej dochodziłam od PZU zadośćuczynienia z OC sprawcy, zwrotu poniesionych kosztów leczenia oraz zwrotu częściowo utraconych zarobków w wyniku szkody i późniejszego leczenia. Kilka godzin po zdarzeniu udałam się na SOR, gdzie zostało rozpoznane skręcenie kręgosłupa szyjnego, przez niecałe 2 tyg. nosiłam kołnierz ortopedyczny. W trakcie leczenia została mi zalecona rehabilitacja, którą w związku z terminami musiałam odbyć prywatnie. Po zakończeniu leczenia w poradni ortopedycznej oraz neurologicznej zgłosiłam szkodę (za uszkodzenie auta dostałam odszkodowanie – do wymiany przez rzeczoznawcę z PZU został uznany tylny zderzak, lampy, błotnik). PZU skierowało mnie na MR oraz do lekarza biegłego (specjalistę chirurgii i urologii). Niestety dostałam decyzję odmowną dlatego, że „do zdarzenia doszło przy małej prędkości, która wynosiła ok. 10 km/h, podczas kolizji doszło do niewielkich uszkodzeń pojazdu. Ponadto w RTG nie stwierdzono uszkodzeń pourazowych, wyniki przeprowadzonych badań naocznych przez lekarza ortopedę i neurologa nie potwierdzają powstania obrażeń ciała, wynik MR nie potwierdza powstania obrażeń ciała. Badanie wykazało wrodzone torbiele. Prowadzone leczenie oraz poniesione koszty związane są ze stanem chorobowym i nie pozostają w związku z przedmiotowym zdarzeniem.” Przed kolizją nigdy wcześniej nie miałam problemów z kręgosłupem. Co do prędkości to faktycznie ja dopiero ruszałam, więc nie miałam nawet 10 km/h, nie wiem z jaką prędkością jechał sprawca (poruszaliśmy się poza terenem zabudowanym). Kołnierz ortopedyczny, rehabilitacja oraz leki, które zażywałam w trakcie leczenie okazuje się, że zdaniem ubezpieczyciela brałam niepotrzebnie. Czy w takiej sytuacji powinnam odwołać się od decyzji, ewentualnie skierować sprawę na drogę postępowania sądowego? Po decyzji ubezpieczyciela poczułam się jak lekomanka, symulantka, natomiast lekarze ortopedzi i neurolodzy, na których trafiałam wynika z tego, że nie potrafią rozpoznać skręcenia kręgosłupa szyjnego, ale urolog potrafi. Pozdrawiam i bardzo proszę o radę.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 15, 2017 o 13:23

Zalecam reklamację, a jeśli nie poskutkuje, to drogę sądową. Kilkadziesiąt spraw tego rodzaju z powodzeniem zakończyłem na drodze sądowej

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: