Odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu z OC sprawcy i z NNW – różnice praktyczne

Wojciech Drapała        04 września 2014        Komentarze (0)

Niedawno spotkałem się z takim zapytaniem o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu:

01.08.2014 miałam wypadek samochodowy nie z mojej winny, byłam pasażerką. Doznałam obrażeń: skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgosłupa. Otrzymałam z firmy ubezpieczeniowej odpowiedź odmowną wypłaty odszkodowania z NNW, ponieważ w umowie widnieje tylko złamanie i zwichnięcie odcinka szyjnego. Czy można się odwołać od tej decyzji, czy nie ma sensu?

W mojej ocenie w tym przypadku różnica pomiędzy skręceniem czy naderwaniem a złamaniem i zwichnięciem jest poboczna. Zasadniczo problem sprowadza się do kwestii różnicy pomiędzy odszkodowaniem z OC sprawcy a odszkodowaniem z NNW.

W przypadkach zawinienia innego kierowcy powinno się zaczynać od zgłoszenia szkody u jego ubezpieczyciela OC i od tego ubezpieczyciela żądać naprawienia szkody.

Dlaczego?

Ubezpieczenie OC komunikacyjne jest obowiązkowe i regulowane ustawowo, dotyczy wszelkich uszczerbków na zdrowiu, w majątku, jak i szkód niemajątkowych. Model odpowiedzialności zawsze wygląda tak samo, jest zestandaryzowany.

Natomiast NNW jest dobrowolne i zakres jego ochrony wynika z konkretnej polisy uszczegółowionej ogólnymi warunkami umowy (OWU). Konkretne NNW może się różnić np. zakresem uszczerbków objętych ochroną (tak jak na pierwszy rzut oka w opisanym przypadku), przelicznikiem odszkodowania na dany procent uszczerbku na zdrowiu, może również nie przewidywać zadośćuczynienia za krzywdę.

W przypadku odszkodowania z OC – dla ustalenia samej odpowiedzialności ubezpieczyciela – nie ma znaczenia czy miało miejsce skręcenie, naderwanie czy zwichnięcie, tylko sam fakt uszczerbku. Jeżeli z medycznego punktu widzenia te określenia się istotnie różnią, to może to mieć wpływ jedynie na wysokość odszkodowania, a nie na to, czy dany uszczerbek jest objęty ochroną czy nie.

Dlatego korzystniejsze jest sięganie do ochrony z ubezpieczenia OC.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: