Oświadczenie sprawcy kolizji – kiedy spisywać i co powinno zawierać?

Wojciech Drapała        27 sierpnia 2014        2 komentarze

Jesteś uczestnikiem stłuczki. Poszkodowanym lub sprawcą. Nikt nie ucierpiał w kolizji. Jedyne konsekwencje to uszkodzenia samochodu/samochodów.

Co robić, aby likwidacja szkody z OC sprawcy przebiegła sprawnie? Wzywać policję czy spisywać oświadczenie o winie i wymieniać się numerami polisy?

Ja uważam, że najbardziej praktycznym rozwiązaniem jest spisanie takiego oświadczenia. Oczywiście nie wchodzi ono w grę, gdy okoliczności kolizji i/lub wina są pomiędzy Tobą a innym uczestnikiem sporne. Wówczas lepiej od razu zgłosić zdarzenie policji i czekać na rozstrzygnięcie winy w postępowaniu o wykroczenie. Choć to na pewno potrwa to kilka miesięcy.

A co robić, jeśli nie masz pewności, kto zawinił? Tzn. pomiędzy Tobą a drugim kierowcą nie ma sporu co do okoliczności kolizji, ale nie wiesz, kto w świetle prawa o ruchu drogowym spowodował zdarzenie?

Uważam tutaj, że spisanie oświadczenia jest również wskazane. Jednak powinno ono opisywać przebieg zdarzenia – w miarę możliwości szczegółowo, bez składania oświadczeń o winie. Dzięki temu po kolizji będziesz mógł na spokojnie „wrócić” do kwestii wypadku, przemyśleć i ocenić go bez emocji, po odświeżeniu sobie wiedzy z zakresu prawa drogowego.

Takie postępowanie pozwoli Tobie oszczędzić czas i pieniądze na mandaty 🙂 oraz uniknąć niepotrzebnych wizyt na komisariacie i w sądzie.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Ewelina Sierpień 27, 2014 o 20:21

Pozwolę się nie zgodzić z Pana opinią. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej wezwać policję. Dysponujemy wtedy zaświadczeniem o zdarzeniu drogowym. Koszt niewielki- 17 zł a spokój ducha zapewniony. Niestety nie wszyscy są uczciwi i spisanie oświadczenia sprawcy kolizji może być błędem. Mam na myśli sytuację, kiedy człowiek pierwotnie przyznaje się do sprawstwa, po czym nie potwierdza zakładowi ubezpieczeń okoliczności zdarzenia. Zostajemy z jego oświadczeniem i dużym problemem, jeżeli nie mamy świadków zdarzenia.

Zapraszam na bloga – blog.wysokieodszkodowania.pl

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 28, 2014 o 11:17

Pani Ewelino,

bardzo dziękuję za komentarz. Co do kosztów, to któraś ze stron (albo nawet obie) musi zapłacić kilkusetzłotowy mandat. Po drugie, w zdecydowanej większości uczestnicy korzystają z oświadczeń i to się sprawdza. Oczywiście w sprawach wątpliwych, spornych lepiej wezwać policję. O tym pisałem.
Jednak trzeba pamiętać, że zdarza się, że zakłady przeprowadzają własne postępowania, nawet w sytuacjach, kiedy dysponują jednoznacznym oświadczeniem sprawcy!
Ba! Ostatnio napotkałem przypadek, w którym zakład ubezpieczeń kwestionował winę własnego ubezpieczonego, pomimo notatki policyjnej!

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: