Szkoda całkowita w pojeździe a odszkodowanie z OC sprawcy

Wojciech Drapała        19 sierpnia 2014        146 komentarzy

W przypadku szkody komunikacyjnej w typowej sytuacji poszkodowany otrzymuje odszkodowanie stanowiące równowartość kosztów naprawy pojazdu, może się jednak zdarzyć, że w pojeździe wystąpi szkoda całkowita.

Ma to bardzo istotne znaczenie dla poszkodowanego, ponieważ determinuje to wysokość odszkodowania, które powinien otrzymać.

Szkoda całkowita występuje, jeżeli naprawa pojazdu jest nieopłacalna. Z nieopłacalnością naprawy mamy do czynienia, gdy jej koszt przekracza wartość pojazdu sprzed szkody.

Jeżeli koszt naprawy jest wyższy od wartości pojazdu sprzed wypadku, poszkodowanemu przysługuje odszkodowanie będące różnicą pomiędzy wartością samochodu sprzed szkody a wartością tzw. pozostałości, czyli wraku pojazdu.

Warto pamiętać również o tym, że uznanie szkody za całkowitą wpływa również na sposób refundacji kosztów najmu pojazdu zastępczego. Ten temat szczegółowo opisuję tutaj.

Kiedy decyzja określająca odszkodowanie za szkodę całkowitą jest nieprawidłowa?

W praktyce bardzo często się zdarza, że zakład ubezpieczeń bezzasadnie wydaje decyzję o nieopłacalności naprawy. Można wyróżnić dwa podstawowe warianty takich nieprawidłowych decyzji.

Najbardziej jaskrawym przykładem takiej decyzji jest sytuacja, w której ubezpieczyciel uznaje szkodę za całkowitą, pomimo że nawet ustalony przez niego koszt naprawy nie przekracza ustalonej przez niego wartości pojazdu sprzed szkody. Zdarzają się nawet przypadki uznania szkody za całkowitą, mimo że koszt naprawy jest o 30-40% niższy od wartości samochodu przed szkodą (o tym możesz również przeczytać tutaj). W takim przypadku nieprawidłowość decyzji jest jednoznaczna i wynika z jej samej treści.

Mniej jednoznaczna sytuacja ma miejsce, gdy co prawda wyliczenia ubezpieczyciela pozwalają na uznanie naprawy za nieopłacalną, jednak same wyliczenia są niewłaściwe, gdyż zaniżono w nich wartość pojazdu sprzed szkody i/lub zawyżono koszty naprawy. Wbrew pozorom zweryfikowanie kosztów naprawy i wartości pojazdu sprzed szkody oraz wykazanie nieprawidłowości nie jest takie trudne.

Poszkodowany jest z reguły dobrze zorientowany co do wartości własnego pojazdu. Może się również upewnić, korzystając z pomocy rzeczoznawcy samochodowego.

Natomiast weryfikacji kosztów naprawy można dokonać z pomocą warsztatu naprawczego lub również dzięki pomocy rzeczoznawcy samochodowemu.

Jak zatem z tego wynika, poszkodowany ma realną możliwość zweryfikowania czy szkoda całkowita została prawidłowo ustalona.

Na koniec podam przykład – prawdziwą sprawę mojego klienta, która pokazuje, że warto weryfikować i kwestionować wycenę zakładu ubezpieczeń

Ergo Hestia wyceniła koszty naprawy pojazdu na kwotę prawie 10.900 zł, a wartość pojazdu sprzed szkody na kwotę 10.500 zł. Tym samym ubezpieczyciel uznał nieopłacalność naprawy i stwierdził, że wystąpiła szkoda całkowita.

Wartość pozostałości ubezpieczyciel ustalił na kwotę 6.700 zł i na tej podstawie wypłacił 3.800 zł odszkodowania (różnica pomiędzy wartością auta sprzed szkody a pozostałością).

Poszkodowany podważył to stanowisko. Poprosił ASO Renault o wycenę kosztów naprawy. Otrzymał rabat na części i w konsekwencji łączny koszt naprawy był niższy od wartości auta sprzed szkody. Następnie przedstawił wycenę naprawy, która opiewała na kwotę 10.345,07 zł, a więc na kwotę poniżej wartości pojazdu sprzed szkody uznanej przez Hestię. W ten sposób wykazał, że naprawa jednak jest opłacalna, nie ma szkody całkowitej.

Jak widać na tym przykładzie, poszkodowany otrzymałby jedynie kwotę 3.800 zł, gdyby nie podważył stanowiska ubezpieczyciela. Dzięki jednak temu, że to zrobił (po negocjacjach ugodowych) otrzymał dodatkowo kwotę 5.000 zł odszkodowania. Tę sprawę szczegółowo omawiam w tym wpisie.

Dlatego jeśli w ubezpieczyciel uznał, że w Twoim pojeździe wystąpiła szkoda całkowita, sprawdź czy ta kwalifikacja jest prawidłowa.

Dowiedz się więcej o odszkodowaniu komunikacyjnym:

{ 146 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Izabela Marzec 24, 2015 o 20:31

Dobry Wieczór,
4 marca miałam wypadek; stałam przy wyjeździe ze stacji benzynowej, gdy w tył mojego samochodu uderzył samochód sprawcy, który „się zagapił” ^^
uderzenie było na tyle silne, że mnie zabrało pogotowie do szpitala na badania; stwierdzono uraz biczowy, zalecono kołnierz ortopedyczny, oraz kontrolną wizytę u ortopedy po 14 dniach; zwolnienia mi nie wypisali, ponieważ jestem osobą niepracującą, wychowuję dzieci 🙂
Samochód mój następnego dnia został zabrany na lawetę i odstawiony do serwisu, który wskazało PZU.
Serwis po kilku dniach zrobił kosztorys naprawy na kwotę 10 330 zł i stwierdzili, że to szkoda całkowita według nich (samochód miałam ubezpieczony na kwotę 10 000 zł). Po 2,5 tyg. PZU zrobiło oględziny i ustaliło kwotę na 5100 zł. Jak się okazało na częściach zamiennych. Nie zgodziłam się na to, więc powiedzieli, że nie będą naprawiać na oryginalnych częściach, bo wtedy koszty wyniosłyby 143 % wartości samochodu.
Następnie przesłali mi wycenę mojego samochodu – ustalając 8 900 zł.
Samochód był ubezpieczony 4 lutego, czyli miesiąc temu na kwotę 10 000 zł.
Składki w PZU płacę od 17 lat: OC AC NW – mam maksymalne zniżki
W związku z tym mam parę pytań:
Nie rozumiem, jak PZU może zaproponować niższą kwotę niż tę na jaką ubezpieczony był samochód?
Jak można mówić, o wartości samochodu sprzed wypadku i zaniżać mi kwotę do wypłaty?
Czy mam tak samo powiedzieć PZU? że chcę takiej samej sytuacji jak sprzed wypadku?
czyli mojego (takiego samego) samochodu? Gdybym teraz chciała odkupić sobie taki samochód, to koszt ok. 14 500 zł (ten sam rocznik, podobny przebieg)
Czy mam możliwość uzyskania odszkodowania na drodze cywilnej od sprawcy?
Dlaczego ja mam dopłacać, do tego, że ktoś mi zrobił szkodę?

Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 29, 2015 o 16:26

Witam, po pierwsze przysługuje Pani odszkodowanie i zadośćuczynienie za uraz na zdrowiu. Poza tym, jeżeli pojazd przed wypadkiem wart był ok. 14.000 zł, a koszt naprawy wynosi ok. 9.000 zł, to jak najbardziej naprawa jest opłacalna, i to tę kwotę ubezpieczyciel powinien zwrócić. Kierowanie roszczenia do ubezpieczyciela (a nie do sprawcy) jest dla Pani najkorzystniejsze. Gdyby potrzebowała Pani pomocy, proszę o kontakt na maila. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Lukasz Kwiecień 3, 2015 o 11:12

witam,

Niedawno nie z mojej winy mialem wypadek. Jechalem Polonezem Caro 2001r. To nie jest podstawowa wersja pojazdu, posiada klimatyzacje fabryczna, centralny zamek, elektryczne szyby, i lusterka (dodatkowo podgrzewane), co nie bylo nigdy w standardzie Poloneza. Rzeczoznawca ubezpieczyciela sprawca stwierdzil, ze nie warto nawet przyjezdzac na ogledziny, bo to bedzie szkoda calkowita. Nie wiem, jaka jest wartosc z eurotax poloneza, ale oferty sprzedazy tej wersji Poloneza zaczynaja sie od 5tys. Prosze o infroamcje, jak mam dochodzic wartosc, jesli rzeczoznawca bedzie upieral sie przy cenie podobnego auta bez dodatkowego wyposazenia?

Pozdrawiam
Lukasz

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 7, 2015 o 13:56

Oczywiście powinno się uwzględnić również dodatkowe wyposażenie.

Odpowiedz

Andrzej Lipiec 9, 2015 o 21:31

Witam, miałem podobną sytuację, szkoda nie z mojej winy, uznali iż naprawa motocykla nie jest opłacalna wyceniając go na 6 tysięcy złotych, za taką kwtoę mozna kupić podobny motocykl,. z podobnym lub większym przebiegem, ale na pewnow gorszym stanie, i wyłacznie na fabrycznych częściach, nie uznają tutaj tego iż wymienione były części na akcesoryjne, takie jak szybka, klamki sprzegła i hamulca, kanapa motocykla czy wydech. Chciałbym się dowiedziec w jakik standardowy sposób się odwołać od tej wyceny?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 9, 2015 o 23:37

Po prostu musi Pan wskazać na te ponadstandardowe elementy, które powodują wzrost wartości motocykla.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 14, 2015 o 14:53

Po prostu musi Pan wskazać, jakie były dodatkowe elementy i że z tego wynika większa wartość motocykla.

Odpowiedz

Łukasz Maj 2, 2015 o 02:19

Odwołuj się i walcz o swoje.Mnie poloneza wycenili po odwołaniach na 5200zł z początkowych 1740…To jest i tak mniej niż był wart ale lepiej niż kwota początkowa która na rower nie starczy

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 4, 2015 o 08:50

Czyli warto próbować 🙂

Odpowiedz

Łukasz Maj 4, 2015 o 09:15

Oczywiście, że tak tym bardziej że polonez nie był moim samochodem do poruszania się codziennie tylko do jazdy na zloty i spotkania miłośników marki FSO.Tylko dzięki temu że był w idealnym stanie żyje moja żona…wymuszenie pierwszeństwa i wjazd w bok mojego samochodu od strony pasażera załadowanym dostawczakiem z pełną prędkością bez hamowania.
Odszkodowanie ma zapewnić możliwość zakupu pojazdu o zbliżonych parametrach i stanie a wycena TU według katalogów absolutnie takich możliwości nie daje.Nikt nie sprzeda samochodu w idealnym stanie technicznym za taką kwotę bez względu na to co sobie twierdzi ubezpieczyciel

Odpowiedz

szymon Luty 25, 2016 o 16:49

witam mam podobna sytuacje, za moje bmw ktore naprawialem na biezaco oryginalnymi czesciami bylo mocno dofinansowane wyplacili mi grosze ze ja wiecej za czesci za zawieszenie wyplacilem. mam prosbe czy moglbys mi przyslac odwolania jakie pisales do TU
POZDRAWIAM

Anka Kwiecień 10, 2015 o 14:59

Witam
Moją ciotka miała kolizję niespełna 2-letnim Twingem. Ubezpieczyciel sprawcy wyceniał naprawę na 16tyś jednak serwis Renault gdzie zabrano autko po sprawdzeniu wszystkiego wyceniło naprawę na 30tyś co jest nieopłacalne. Ergo hestia(ubezpieczyciel sprawcy) zgodziło się na szkodę całkowitą i wyceniło według eurotaxu autko na kwotę 24900zł. Dziś jak ciotka dzwoniła dowiedzieć się co dalej itp itp Pani powiedziała jej, że oni mogą jej wypłacić tylko 11400 zł i zostawiają jej wrak no chyba, że MOŻE będą chcieli ten samochód jak znajdzie się kupiec i wtedy jej jakąs kwotę dołożą.
Czy mogę prosić o jakąs pomoc co mamy robić bo wiadomo, że nas ten wrak nie interesuję. Ciotka mieszka 500km ode mnie i też za bardzo nie mam jak jej na miejscu pomóc.
Czy mamy jakieś prawo wyboru, że decydujemy się na daną kwotę ze szkody całkowitej i rezygnujemy z tego wraka czy nie ma takiej opcji i musimy czekać czy ubezpieczyciel się zdecyduję na to auto czy sami będziemy się z nim ‚bujać’?:)
Z góry dziękuję za jakąś odpowiedz.
Pozdrawiam Anka

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 25, 2015 o 09:39

Ubezpieczyciel nie ma obowiązku odkupić wraku, ale w praktyce to często robi. Wystarczy o to zawnioskować. Oczywiście to, za ile go wykupi, jest drugą kwestią.

Odpowiedz

Łukasz Kwiecień 14, 2015 o 12:28

Witam,
Miałem stłuczkę nie z mojej winy – Policja na miejscu zdarzenia uznała winę sprawcy.

Zakład ubezpieczeń po oględzinach rzeczoznawcy ocenił szkodę na kwotę 12 192 zł, cenę rynkową pojazdu na 10 900zł.

Moim zdaniem kwota jest zaniżona ponieważ pomimo, że zakupiłem samochód za kwotę 9 750 zł(samochód miał do zrobienia dwie poprawki lakiernicze i nie miał innych wad również) zainstalowałem w nim po zakupie instalację LPG za kwotę 3 100zł .
Ten model w dniu zakupu kosztował od 12 000zł – 13 000zł.
Obecnie z instalacją LPG mógłbym sprzedać auto za 12 000 – 13 000zł

Chce zapytać w jaki sposób mam udowodnić:
1.Zaniżoną wartość rynkową pojazdu?
2.Zawyżoną cenę naprawy?
3. W jaki sposób dochodzić swoich praw aby samochód został naprawiony do 100% wartości?
4.W jaki sposób należy odwoływać się od decyzji ubezpieczyciela sprawcy?

Ponieważ przy szkodzie całkowitej opłaconej z polisy OC sprawcy gdy ubezpieczyciel wybiera metodę dyferencyjną otrzymam jedynie około 6 000 zł(lub nawet mniej) na naprawę co nie pozwoli mi na doprowadzenie pojazdu do stanu sprzed wypadku jak również będzie wiązało się to z dużą stratą w stosunku do ceny pojazdu jak również do poniesionych kosztów założenia instalacji LPG.

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 23, 2015 o 12:45

Proszę wskazać w odwołaniu przyczyny zaniżenia wartości i wnioskować o uwzględnienie konkretnych okoliczności, jak np. wspomniana instalacja gazowa. Można podeprzeć się również ogłoszeniami z portali ofertowych.

Odpowiedz

Jakub Kwiecień 21, 2015 o 11:33

Witam mój samochód uległ wypadkowi w którym przestawiła sie rama samochodu i geometria kół a więc samochód nie nadaje się do jazdy. Jednak auto nie jest bardzo uszkodzone jak w takim wypadku ustalana jest wartość odszkodowania gdyż boje się że policzą mi oczywiście szkode całkowitą pojazdu jednakże odejmą wartość pojazdu teraz (wraku) i dostane jakieś śmieszne pieniądze. Czy jest może jakiś zapis że przy szkodzie całkowitej wartość odszkodowania musi wynosić np min. 50% wartości auta ? albo coś takiego ? bardzo proszę o pomoc. Dziękuje

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 25, 2015 o 09:36

Jeśli pojazd wart był np. 10.000, a wrak wart jest 2.000 zł i doszło szkody całkowitej, to zakład musi wypłacić 8.000 zł.

Odpowiedz

Rafał Kwiecień 24, 2015 o 16:56

Dzień Dobry.
Ja przepraszam, że napisałem wcześniej w złym dziale, ale jestem zdesperowany. Miałem wypadek, ale że posiadam AC opłacone na kwotę 10.500zł, więc pomyślałem – nie jest źle.
Jednak ubezpieczyciel orzekł, że wartość pojazdu (2 miesiące po opłaceniu ubezpieczenia) jest 8650zł. Potem zaczął korekty (czyli odejmowanie za przebieg, stan utrzymania itp.) w sumie wartość spadła według jego wyliczeń do 6200zł. Tyle, że na internecie ten samochód zaczyna się od 9500 w zwyż, a moje auto dopiero rok temu miało wymieniany pasek rozrządu, pompę wodną, a tydzień przed wypadkiem klocki tarcze – ponadto wszystkie naprawy były w ASO i serwis przez ostatnie 7 lat w ASO.
TU naprawę najpierw wyliczył na 15tyś, później na 5000 (po zmianie stawek i części).
Określił Szkodę Całkowitą. Wszystko OK, tylko, że auto jest naprawiane z AC, a kwota na którą było ubezpieczone to 10.500zl.
Czy mogę się domagać pełnej kwoty 10.500 (pomimo korekt ujemnych) ?
Jaki wobec tego jest sens, że TU bierze kasę ok 10.500, a płaci 6200 – czy to zgodne z prawem ?
Co zrobić. Bardzo Proszę o radę.
Rafał

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 25, 2015 o 09:18

Proszę podać ile wynosi naprawa – obiektywnie.

Odpowiedz

Rafał Kwiecień 24, 2015 o 17:03

Zapomniałem dodać, że auto ma jeszcze instalację gazową (której homologacja się kończy w grudniu), a TU dodał za nią i dodatkowe radio w wyposażeniu tylko 295zł. (Punto II FL z gazem).

Odpowiedz

Rafał Kwiecień 25, 2015 o 09:55

ASO na zamiennikach wyliczyło 6800zł.
Myślę, że w innym warsztacie może być ok 5000-5500.
Za kilka lekkich rys na zderzaku i błotniku odjęli 12%wartości (900zl)
Za przebieg – 1233zł choć znali przebieg przy ubezpieczaniu (a jakby był nizszy to bym miał ubezpieczony samochód na jeszcze wyższą kwotę niż 10500 więc dlaczego odejmują)
Zadnej korekty dodatniej pomimo iż cały okres serwisowania w ASO.

Odpowiedz

Beata Kwiecień 29, 2015 o 12:36

Witam. Mąż miał kolizję w której zostało skasowane nasze auto wraz z przyczepką. Sprawca uderzył w przyczepkę która prawdopodobnie ocaliła mężowi życie. Ubezpieczyciel sprawcy UNIQA wycenił nasze auto na 26600zł brutto przed zdarzeniem, 13200 brutto po zdarzeniu, wysokość szkody 13400. Według nas cena auta przed zdarzeniem jest zdecydowanie zaniżona ,ponieważ chcąc kupić teraz takie samo auto musielibyśmy wydać ok. 30000zł. Czy mamy możliwość domagania się od ubezpieczyciela podniesienia wartości auta sprzed wypadku? Chciałabym jeszcze nadmienić, że nasze auto ma przejechane 57000km a ubezpieczyciel napisał, że 117600 i że licznik został odczytany co jest niezgodne z prawdą. Bardzo proszę o pomoc. Beata

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 4, 2015 o 08:52

Oczywiście ubezpieczyciel powinien „podwyższyć” wartość auta.

Odpowiedz

Rafał Maj 1, 2015 o 23:28

No i tyle, jeśli chodzi o pomoc 🙁

Odpowiedz

Rafał Maj 4, 2015 o 21:03

Czy ubezpieczyciel AC może stosować korektę ujemną ze względu na stan licznika, pomimo iż znał stan licznika przed wypadkiem i wg niego określił wyższą kwotę ubezpieczenia, a po wypadku pomniejsza wartość pojazdu ze względu na stan licznika ? Może czy nie ?

Odpowiedz

Sandra Maj 12, 2015 o 16:39

Witam
A jeśli wartość naprawy oszacowali na 4406 zł,a wartość pojazdu po szkodzie 500 zł ,a przed szkodą 2000zł i uznali szkodę całkowitą i wypłacili 1500 zł ,to o jaką kwotę możemy rościć w odwołaniu?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 13, 2015 o 15:06

Obawiam się, że wypłacona kwota wyczerpuje przysługujące odszkodowanie (jeśli mamy szkodę całkowitą, to: wartość pojazdu sprzed szkody – wartość pozostałości = wartość odszkodowania).

Odpowiedz

Agnieszka Czerwiec 19, 2015 o 20:21

Witam
W kwietniu w tył samochodu mojego chłopaka, który stał na czerwonym świetle wjechał facet, który ” zagapił się” i nie wyhamował. Od razu zadzwonił po policję, oczywiście podano mu do którego ubezpieczyciela chłopak ma się zgłosić. Szkoda tego samego dnia została zgłoszona do PROAMA bo niestety tam ubezpieczony był sprawca kolizji. Z proama odezwali się do nas po jakimś tygodniu mailem ( mieliśmy wysłać kopie dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy i dyspozycję na wypłacenie odszkodowania).
Po następnych 3-4 dniach zadzwonili w sprawie ustalenia dnia spotkania z rzeczoznawcą. po ponad tygodniu wysłali nam wiadomość, że szkoda została uznana jako szkoda całkowita. I tak wartość rynkową TOYOTY corolli E11 1999 kupionego od pierwszego właściciela wyceniono na 4400, wartość naprawy pojazdu na 5876 a kwota bezsporna 2900 zł. Od razu chłopak zadzwonił, że nie zgadza się z podaną kwotą jaką nam proponują. Po uważnym przeanalizowaniu ich kosztorysu odkryliśmy pewne zaniżenia pewnych części: jak nowe opony, które zostały zakupione 2 tygodnie przed kolizją ( cena opon 800 bez felg aluminiowych, w kosztorysie opony wraz z całym podzespołem wyceniono na 352 zł) poza tym pominięto dodatki w samochodzie itp. Korzystając z Pana odwołania z bloga wysłaliśmy do nich takie odwołanie. Oczywiście długi czas nie było żadnego odezwu z ich strony. Dopiero po 2 tygodniach zaczęli wysyłać meile i korespondencje do domu o wysłanie dyspozycji z numerem konta w celu wysłania kwoty bezspornej. Wysłaliśmy w końcu dyspozycję, domagając się przy tym przeanalizowania przez nich naszego odwołania. I tak w dniu dzisiejszym po równo 30 dniach, 3 minuty przed zamknięciem ich biura wysłali nam notkę bo nie nawet pismo podpisane przez likwidatora decyzję, że odwołanie jest bezpodstawne. I tu nasze pytanie. Czy jest sens kierować sprawę na drogę sądową? Wiemy, że dużo więcej nie wygramy, ale chcialibyśmy odzyskać tylko to co nam się należy i pokazać im, że nie wolno żerować na innych.

Odpowiedz

Mateusz Lipiec 15, 2015 o 20:39

Witam dzisiaj dostałem wycenę : Wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym wg stanu na dzień szkody (Wr)13100pln
Wartość pojazdu w stanie uszkodzonym wg stanu na dzień ustalania wysokości szkody (Wpu)8200pln
Wysokość szkody w pojeździe (Wr – Wpu)4900pln

Nie zgadzam sie z ta decyzja samochód był warty przed zdarzeniem około 20 tyś Opel Signum 1.9 cdti 2005r po Lifcie
Jak moge domagać sie swoich praw ??? Prosze o pomoc

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 16, 2015 o 10:05

Odwołanie, a potem sąd – jeśli nie będzie Pan zadowolony z rezultatów.

Odpowiedz

Michał Sierpień 6, 2015 o 11:44

Witam. Jestem w trakcie walki z ubezpieczycielem o odszkodowanie z OC sprawcy z tytułu szkody całkowitej. Została już wypłacona kwota bezsporna i sprzedany został wrak samochodu. Uznane też zostało pierwsze odwołanie od wyceny. Chce odwoływać się ponownie gdyż kwota wyceny (zgodna z wyliczeniami programu info-expert co sprawdziłem u niezależnego rzeczoznawcy) nie daje możliwości odkupienia samochodu w stanie podobnym do utraconego (chodzi o samochód z polskiej sieci dealerskiej, którego jestem pierwszym właścicielem, z przedłużona gwarancją, bardzo zadbany i z niskim przebiegiem). Podobne samochody na aukcjach wystawiane są za około 8-15 tys zł więcej niż kwota wyceny. Czy można skutecznie podważyć wycenę z pomocą ogłoszeń? I jak ewentualnie wygląda kwestia walki w sądzie gdyby ponowne odwołanie nie przyniosło skutku?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 11, 2015 o 11:06

Panie Michale – a propos ewentualnej drogi sądowej – proszę o kontakt na maila.
To czy uda się podważyć wycenę na drodze polubownej jest tak naprawdę prawie nie do przewidzenia i niestety rzadko zu się ugnie w tej kwestii.

Odpowiedz

Krzysztof Sierpień 7, 2015 o 00:45

Witam, chodzi o odszkodowanie z winy sprawcy. TU Ergohestia. Likwidator zaliczył szkode jako całkowitą. TU koszt naprawy obliczylo na blisko 12000,00, wartość rynkową auta na 7500, to co pozostalo z auta na 2900 a co za tym idzie odszkodowanie w wys. 4600,00. Oczywiscie kwota odszkodowania jest dla mnie nie do przyjecia. Co moge w tej kwestii zrobic i jak sie domagac uznania odszkodowania w pelnej wysokosci wartosci auta przed szkoda skoro TU uznalo, ze szkoda jest calkowita? TU wyliczylo, ze koszt naprawy wynosi 12000,00 a ja wg nich mam sobie wyremontowac auto za 4600,00. Jest tu chyba jakas nielogicznisc albo ktos mnie próbuje zrobic w konia. Z góry dziekuje za pomoc.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 11, 2015 o 11:04

Panie Krzysztofie, nie czytał Pan mojego bloga 🙂 Ubezpieczyciel wypłacił właściwą kwotę odszkodowania (przy założeniu, że wartości się zgadzają).
Odszkodowanie za szkodę całkowitą nie służy do naprawy auta, bo przyjmuje się, że naprawa jest nieopłacalna. Wysokość odszkodowania równa się różnicy pomiędzy wartością sprzed szkody a po szkodzie. Po sprzedaży wraku dysponuje Pan wówczas środkami równymi wartości samochodu sprzed szkody.

Odpowiedz

Krzysztof Sierpień 11, 2015 o 11:21

Panie Wojciechu, czytałem, czytałem…ale pomimo , że matematycznie wszystko się zgadza jest to dla mnie sytuacja wielce krzywdząca. Nie z mojej winy poniosłem szkodę. TU wypłaciło mi różnicę pomiędzy wartością sprzed szkody i po szkodzie. Dostałem 4600,00 w gotówce i pozostałem z wrakiem, z którym nie wiem co zrobić (nie ma chętnych na kupno wraku a 4600,00 nie wystarczy na naprawę). I czy w tym przypadku nie mam prawa czuć się zrobionym w konia?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 11, 2015 o 11:27

Być może zu zawyżył wartość wraku. Chyba nie pozostaje nic innego jak sprzedać wrak taniej i wnioskować o dopłatę.

Odpowiedz

Elzbieta Wrzesień 18, 2015 o 00:57

Ja mam dokladnie taka sama sytuacje jak Pan. Zniszczono mi auto, szkode okreslono jako calkowita, wartosc naprawy 14 tys. zl, wartosc auta 8200. TU, Allianz, nie uwzglednia w wartosci auta nowej instalacji gazowej, bo takie ma widzimisie. Do tego moj uszczerbek na zdrowiu. Czyli: ktos we mnie uderza (stalam w korku), niszczy moje zdrowie i auto, a teraz ja mam sie martwic, co dalej, naprawiac samochod za jakis nedzny ochlap z TU, wkladajac w oryginalnego fiata stare czesci, naprawiac nowa instalacje gazowa na wlasny koszt, bo zdaniem TU ona nie istnieje. Pytam wiec jakim prawem tak poszkodowana, mam jeszcze doplacac do mojej straty?? Nie widze w tym zadnej logiki, a jedynie razaca niesprawiedliwosc. W takim razie lepiej byc sprawca, przynajmniej sobie niefrasobliwie odjechal autem wielkosci kombajnu i teraz spokojnie spi. A ty czlowieku tyraj kolejne lata, zeby odkupic auto…

Odpowiedz

Ewelina Sierpień 30, 2015 o 20:58

Witam,
Piszę do Pana z nadzieją, że pomoże Pan mi jako adwokat w kwestii odwołania od odszkodowania z firmy Ergo Hestia. W dni 18.08.15r miałam kolizje drogowa, wina nie leży po mojej stronie, a ubezpieczyciel Pana, który spowodował kolizję uznał szkodę całkowita na moim aucie twierdząc, że wartość samochodu przed szkodą to 21900. Naprawa została wycenione na 30 178.90 zł a kwota jaką ubezpieczenie chce mi wypłacić to 8945,30 zł przy czym wartość wraku to suma 12 945,70 zł . Problem w tym, że rzeczoznawca w kosztorysie opisał części, które moim zdaniem nie są do wymiany ponieważ nie zostały uszkodzone np. reflektor, felga, tapicerka skórzana na drzwiach i inne elementy. Uważam, iż koszt naprawy został sztucznie zawyżona, aby nie została wypłacona słuszna kwota za szkodę na moim pojeździe. Jeżeli to możliwe bardzo proszę o podpowiedź jak najlepiej rozwiązać ten problem. Myślałam tez o dodatkowych oględzinach czy raczej powinnam od razu się odwołać przy czym powołując się na niesłusznią wycenę? Z góry dziękuję za poświęcony mi czas.
Z poważaniem Ewelina M

Odpowiedz

Wojciech Drapała Wrzesień 14, 2015 o 09:14

Polecam konsultację z rzeczoznawcą samochodowym.

Odpowiedz

Katarzyna Wrzesień 9, 2015 o 16:30

Witam. Mam problem, który mnie nurtuje, a nie mam znikąd pomocy. W dniu 12.08 kupiłam samochód, a w dniu 15.08 miałam stłuczkę. Inny pojazd wjechał we mnie od tyłu. Po oględzinach policji zabrano mi dowód rejestracyjny wozu, który był jeszcze na poprzedniego właściciela. Według decyzji rzeczoznawcy szkoda jest całkowita, czyli wiadomo nie warto wozu naprawiać. Ja porozumiałam się ze swoim znajomym mechanikiem, który naprawę wycenił mi na minimalną. Ale nie o to chodzi. Nie chodzi mi o wysokość odszkodowania. Mam w związku z tym pytanie, czy po remoncie auta nie będę miała problemów z przerejestrowaniem go na swoje nazwisko ? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Wrzesień 14, 2015 o 09:03

Nie będzie problemów, zarejestruje Pani w ramach standardowej procedury.

Odpowiedz

sławek Wrzesień 15, 2015 o 20:26

Witam 1 lipca zostało uszkodzone moje BMW. Na drodze przede mną jechało auto dostawcze bardzo powoli jechało nie sygnalizowało skrętu czy hamowania chciałem go powoli ominąć 40 -50 km/h. Dostawczak skręcił w lewo bez sygnalizacji w momencie gdy go wymijałem i chcąc uniknąć kolizji odbiłem w lewo aby uniknąć zderzenia przez co wpadłem na słupek i nasyp na poboczu. Uszkodziłem spód zderzaka oraz próg osłone plastikową silnika. Wina dostawczaka pan sam przyznał że się zagapił więc spisaliśmy oświadczenie żeby sprawca nie dostał dodatkowo mandatu. OC miał w PZU. Wycena ich pracownika 1900 zł wydawało by się że sprawa jakich mało i bez problemowo ale po miesiącu zero odzewu. Klika dni później przyjeżdża jakiś specialista chcę zobaczyć miejsce wypadku ( jakby od razu tego nie mogli zrobić). I kolejny miesiąc czekania jak twierdziło TU PZU trwają czynności wyjaśniające. Wczoraj czyli prawie 3 mc dostałem pismo dzień wcześniej wpłynęła gotówka na konto. Kwota pomniejszona o 30 % ???!!!??. Uzasadnienie że byłem współwinny szkody w 30% stąd TU PZU obniżyło kwote wypłaty o ok 600 zł. Jakim prawem ? Skoro ja jestem poszkodowany to zabierają mi odszkodowanie i mam naprawić 70 % auta nie rozumiem. Proszę o pomoc i poradę bo aż krew zalewa.

Odpowiedz

Łukasz Październik 9, 2015 o 15:15

Witam
19 września tego roku, w mój samochód zaparkowany marki Mazda 6 uderzył pojazd,który przy dużej prędkości został wyrzucony z drogi.Ucierpiały dwa pojazdy (w tym mój oraz słup betonowy z oświetleniem).Sprawca nie uciekł z miejsca wypadku gdyż nie miał takiej możliwośći. Tydzień po zdarzeniu przyjechał rzeczoznawca z jego OC i ocenił szkode całkowitą, po czym wysłali wycene na 8800 pln i zaproponowali aby wrak sprzedać. Mazde z 2006 roku wycenili na podstawie cen rynkowych na ok 17000 pln..Ja za samochód zapłaciłem 22000 pln,kupowałem go w kwietniu od członka rodziny – samochód był pewny.Przebieg pojazdu miał 125 tyś. km, a cene którą oni podają to auta z rocznika 2006 ale o dużo większym przebiegu oraz o gorszym stanie technicznym. W związku z tym mam pytanie czy mogę się odwoływać od przyznanej szkody?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Październik 10, 2015 o 13:47

Tak, oczywiście.

Odpowiedz

Łukasz Październik 13, 2015 o 14:05

Czy jest wogóle szansa, że uznają odwołanie?I niech Pan doradzi czy samemu najpierw próbować?Czy iść z tą sprawą do doradców i niech oni się tym zajmą. I jeszcze jedno czy może Pan polecić kogoś z Krakowa (firma ,osoba zajmująca się odszkodowaniami z OC).
Dziękuje i pozdrawiam.

Odpowiedz

Kuba Październik 10, 2015 o 17:05

Witam,

Mam krótkie pytanie: TU Proama uznało szkodę całkowitą. Wartość samochodu sprzed kolizji 20 000, wartość naprawy 25 000, wartość wraku 8 000, do wypłaty 12 000 zł. Wiem, że mogę naprawić to auto za 18 000 zł. Co mogę zrobić?
Czy mogę pojechać do mechanika i zlecić mu naprawę w taki sposób, żeby sam rozliczał się z TU? Lub żeby wystawił mi fakturę, a ja przekażę ją do TU? Z góry dziękuje za odp.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Październik 18, 2015 o 17:58

Może Pan zlecić naprawę bezgotówkową – ale mechaniki może się nie zgodzić, bo nie ma gwarancji, że zakład ubezpieczeń zwróci koszty.

Odpowiedz

Kamil Październik 13, 2015 o 13:27

Witam, według ustaleń wartości pojazdu ubezpieczyciel z kwoty bazowej netto 8900 odjął korektę za przebieg 2176zł z uwagi na to że przebieg normatywny według nich wynosi 372000 a odczytany 574522 km chciałbym się dowiedzieć bo w moim pojeździe mam drugi silnik więc przebieg nie jest zgodny z licznikiem tylko mniejszy czy jest szansa na zmianę wartości auta? pomijając fakt że w danych identyfikacyjnych do wyceny wpisano że jest to pojazd 7 osobowy a w rzeczywistości jest to 9 osobowy jak również podano rodzaj kabiny jako „krótka” a jest długa .

Odpowiedz

Wojciech Drapała Październik 18, 2015 o 17:56

Ciekawy przypadek, ale myślę, że tak. Powinien Pan zwrócić na to uwagę ubezpieczycielowi.

Odpowiedz

łukasz Październik 23, 2015 o 13:08

Witam.

Mam nie mila sytuacje w tym momencie mam bmw e38 4.0 z 1995roku i tym autem mialem niemiłą sytuacje w postaci kolizji nie z mojej winy. Ubezpieczyciel wycenił czesc szkody na 5 tysięcy. Pieniadze dostałem na konto auto zaczelem naprawiać i w trakcie trwania napraw zglosilem uszkodzone dwie felgi które zostały także uszkodzone a nie objęte w kosztorysie wcześniejszym. Przyjechał rzeczoznawca, wyslal papiery i dostałem papiery ze szkoda całkowitą. Wartość pojazdu ustalili na 5.900 a naprawy na 6.900. Moje pytanie ci teraz mam zrobić? Nie chce miec szkody całkowitej ponieważ auto jest sprawne. Nie oddam im tez różnicy pieniędzy bo taka kwota nie dysponuje. Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 4, 2015 o 19:41

Nie musi im Pan nic płacić.

Odpowiedz

Emilia Listopad 20, 2015 o 15:37

Witam serdecznie. W dniu 9 listopada jechałam z córką do lekarza. Zatrzymałąm sie przed przejsciem dla pieszych aby przepuścić pieszych. Nagle usłyszałam pisk opon i poczułam uderzenie. Uderzenie było na tyle mocne że znalazłąm sie jakieś 2 m za przejciem. Zgłosiłyśmy z panią u jej ubezpieczyciela kolizje i po tygodniu zjawił sie u mnie rzeczoznawca który stwierdził szkode całkowitą. Po 3 dniach zadzwonił pan i mówi ze bedzie wysyłał pieniądze. Pytam ile a on że 640 zł. Nie wiedziałam czy sie śmiać czy płakać. Mam Opla Vectre B z 1996 r . Wiem nie jest to najnowsze auto ale zeby takie kupić musze mieć conajmniej 2000 zł a oni mi tu daja tylko tyle. Na pewno napisze odwołąnie bo sie z tym nie zgadzam . Babka kasuje mi auto a oni dają mi tylko tyle??? przecież to nie moja wina . Druga sprawa mam uraz kregosłupa szyjnego po tej kolizji,chodze w kołnierzu ortopedycznym . Czy moge składac o odszkodowanie z oc sprawcy i zadość uczynienie. Córka boi sie wsiadac do auta boi sie aut na ulicy. Jak by takie pismo miało wyglądac? Prosze o odpowiedz . Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 25, 2015 o 09:28

Zachęcam do lektury tego wpisu, gdzie piszę o zadośćuczynieniu za krzywdę. Pomoże on Pani sformułować pismo.

Odpowiedz

Emilia Listopad 25, 2015 o 11:23

Witam ponownie. A co z wysokościa odszkodowania? ja sie z ta kwota nie zgadzam napisałam odwołanie ale czy mam szanse na wyższa kwote.?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 25, 2015 o 15:14

Trudno powiedzieć. Oczywiście powinna Pani spróbować.

Odpowiedz

Adam Listopad 25, 2015 o 06:49

Witam.
Mam problem z ubezpieczycielem proszę o radę co robić!
Wypadek miałem 2015-10-27 sprawca wymusił pierwszeństwo, była policja stwierdziła winę sprawcy.
Wycenę szkody dostałem 2015-11-05 oczywiście szkodę całkowitą z którą się nie zgodziłem.
Ubezpieczyciel po 7 dniach nakazał oddanie auta zastępczego.Pisałem do ubezpieczyciela że ja auto będę naprawiał i mechanik wyliczył mi dużo mniejsze koszty naprawy. Po moim telefonie okazało się że osoba z którą się kontaktowałem to asystentka a moją sprawą zajmuje się kto inny.Mimo kolejnych maili z prośbą do kogo mogę się odwołać od decyzji i czy moje zastrzeżenia są analizowane jestem zbywany odpowiedziami o jakiś paragrafach a niema odpowiedzi na moje pytania.Do dnia dzisiejszego nie mam przelewu co za tym idzie pieniędzy na naprawę.Do pracy dojeżdżam z żoną około 9 KM mamy problem z dostaniem się do pracy nie mówiąc o codziennych zakupach.

Proszę o pomoc co mogę zrobić w tej sprawie.
Pozdrawiam i z góry dziękuje.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 25, 2015 o 09:16

Ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłatę odszkodowania. Pan może wynająć samochód zastępczy.

Odpowiedz

Łukasz Listopad 25, 2015 o 09:29

Ja miałem wynajęty bezgotówkowo do dnia wypłaty odszkodowania.Firma wystawiła fakturę na 3552zł a allianz wypłacił 1500zł bo jak to pokrętnie uzasadnili zweryfikowano fakturę do kwoty.W odpowiedzi na odwołanie firmy która samochód mi wynajmowała stworzyli taką oto odpowiedź całkowicie niezgodną z obowiązującym prawem i aktualnym orzecznictwem:

W odpowiedzi na Państwa korespondencję dotyczącą ponownego rozpatrzenia roszczeń związanych z powyższą szkodą, TUiR Allianz Polska S.A. uprzejmie wyjaśnia co następuje.
Na podstawie zebranej przez zakład ubezpieczeń dokumentacji stwierdzamy, że przedmiotowe roszczenie zostało rozpatrzone decyzją z dnia 29.04.2015
Uprzejmie informujemy, że okres refundacji obejmował termin od dnia wystąpienia kolizji do dnia otrzymania korespondencji zakładu ubezpieczeń z informacją o wystąpieniu szkody całkowitej z jednoczesnym doliczeniem 7 dni, wystarczających w ocenie zakładu ubezpieczeń do podjęcia czynności organizacyjnych związanych z zagospodarowaniem pozostałości pojazdu.
Pragniemy wskazać, że zgodnie z art. 362 § 1 K.c. cyt.: „Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania z którego szkoda wynikła.”
Jednocześnie stosownie do postanowień art. 354 § 2 K.c. wierzyciel winien współdziałać z dłużnikiem przy wykonaniu zobowiązania.

Wobec powyższego nie znajdujemy podstaw do refundacji kosztów wynajmu poza okres objęty refundacją, uznając działanie polegające na wynajmie pojazdu w tymże zakresie za powiększające rozmiar przedmiotowej szkody.
Mając na uwadze przekazane wyjaśnienia, a także biorąc pod uwagę powołane w niniejszej odpowiedzi przepisy Kodeksu cywilnego zastosowaną weryfikację uznajemy za prawidłową.

Odpowiedz

Adam Listopad 25, 2015 o 09:31

A co z kosztami z tego co pisał ubezpieczyciel to auto mi się nie należy.Oto jego meil
Witam,
Po rozmowie z prowadzącym sprawę musimy podtrzymać zakończenie wynajmu
dnia 13.11.2015r ( Wg Komisji Nadzoru Finansowego auto zastępcze
przysługuje na okres 7 dni od dnia powiadomienia o szkodzie całkowitej
pojazdu.)
I druga sprawa czy nie musi mi odpowiadać w sprawie mojego zakwestionowania ich decyzji.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 25, 2015 o 15:18

Przy szkodzie całkowitej może Pan wynajmować do czasu wypłaty odszkodowania za zniszczenie + kilka dni na zakup innego pojazdu.

Odpowiedz

Adam Listopad 25, 2015 o 15:36

Czyli rozumiem że auto zastępcze należy mi się do czasu wypłaty odszkodowania a nie 7 dni od decyzji. Jak tak to jakie środki mogę podjąć?
Proszę o poradę.
Pozdrawiam.

Łukasz Listopad 25, 2015 o 15:58

To że można zgodnie z prawem a to czy zwrócą bez sądu to zupełnie inna sprawa.Zacytowałem powyżej treść pisma w którym Allianz jawnie łamie prawo i to jest najzwyklejsza praktyka TU.Takimi praktykami powinien się zająć prokurator a nie sąd cywilny.

Ola Styczeń 28, 2016 o 20:54

Co w sytuacji szkody calkowitej, z ktora sie nie zgadzamy i decydujrmy ns naprawe i przedstawienie nizszych rachunkow. Co woeczas z autem zastepczym,z ktorego korzystam z oc sprawcy ?

lukas Grudzień 1, 2015 o 18:33

witam.towarzystwo ubezpieczeniowe proponując wypłacenie odszkodowania (szkoda całkowita) zaniżyło wartość auta. Czy mogę ( w jaki sposób) odwołać się od decyzji? proszę o pomoc

Odpowiedz

Wojciech Drapała Grudzień 2, 2015 o 08:57

Może się Pan odwołać. W blogu znajdzie Pan odpowiednie informacje.

Odpowiedz

Adam Grudzień 2, 2015 o 10:14

Witam.
A co mam zrobić z jak wypadek miał miejsce 27.10 a do dnia dzisiejszego niema przelewu,auto zastępcze zabrane 13.11 i ogólnie ubezpieczyciel i firma która pracuje na rzecz ubezpieczyciela ma mnie gdzieś.

Odpowiedz

ulka Grudzień 27, 2015 o 21:49

Witam,
wystąpiłam do „mojego” PZU o likwidację szkody z OC sprawcy (HESTIA) na mojej Toyocie Yaris 1.4 D Sol z bogatą wersją z 2007 r. o małym przebiegu 77 tys. km (odczytany „nie udokumentowany”). Wartość auta ustalono na 16.400 sprzed wypadku. Koszty naprawy opiewają na 16.424, więc ustalono szkodę całkowitą. Wrak jest na aukcji wystawiony za 8.625, a odszkodowanie dla mnie wynosi brutto 7775 (przelano mi kwotę netto w święta minus Vat tj. 5.986). Chcę się odwołać od wartości sprzed (alufelgi; niski przebieg podany po sprowadzeniu z Niemiec w UC możliwy do sprawdzenia w salonach Toyoty i od 2 lat na przeglądach; kolor metalic; garażowany). Jestem w stanie naprawić auto za 11.000 otrzymane od PZU. Czy widzi Pan taką szansę? Od odwołać się od wartości najpierw, czy jednocześnie zadeklarować chęć naprawy za „moją” kwotę?
Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 2, 2016 o 17:35

Jedno i drugie rozwiązanie jest dobre.

Odpowiedz

Rafał Luty 16, 2016 o 15:59

Witam.
Dnia 20.07.2014 miało miejsce zdarzenie drogowe w którym to pewna Pani wymusiła mi pierwszeństwo zjeżdżając z chodnika. Uciekłem sowim samochodem na przeciwległy pas ruchu w wyniku czego owa Pani chciała akurat sobie zawrócić i uderzyła w bok mojego pojazdu. Nie zgodziła się z decyzją policji iż to ona jest winna i sprawy sadowe ciągły się aż do dnia 24.12.2015. Do sprawy był powołany biegły który również ustalił winę tej Pani. Przez 1,5roku samochód stal w garażu gdyż rzeczoznawca będący na oględzinach pojazdu dzień po zdarzeniu stwierdził że może być szkoda całkowita ale nie koniecznie. Czekałem tyle czasu z decyzja sadu kto będzie winien gdyż przez cały ten okres czasu nie otrzymałem kosztorysu mojego pojazdu. Dzisiaj przyszły dokumenty z ubezpieczalni. Stwierdzili szkodę całkowitą wyceniając mój samochód na 12.400zł w dzień zdarzenia z czego według nich dostane kwotę za pozostałe części 6100 wiec wypłacają mi 6300… Natomiast wartość naprawy wyznaczyli na 16.500zł…Posiadam Seata Cordobe 1.4 16V Signo i rok wcześniej dałem za niego 15tys… Czy jest jakakolwiek szansa wywalczenia jakiegokolwiek odszkodowania? czy jest sens się odwoływać…? Chociaż by na tej podstawie iż samochód przez półtorej roku stał w garażu strasznie stracił na wartości padł akumulator itd itd… proszę o pomoc…

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 22, 2016 o 22:32

To że stał samochód w garażu nie ma znaczenia, ponieważ rozstrzygająca jest wartość pojazdu sprzed szkody i wartość wraka w dniu szkody. Jednak jest chyba szansa na zakwestionowanie szkody całkowitej.

Odpowiedz

marta Luty 21, 2016 o 23:17

Witam serdecznie,
Bardzo proszę o pomoc w poniższej sprawie.
Mama miała wypadek, wina kierującego drugim pojazdem. Szkoda całkowita. oc sprawca miał w pzu. Ubezpieczyciel dosyć uczciwie przygotował wycenę i wartości całego odszkodowania (odszkodowanie +wartość wraku). Nie bedziemy sie odwoływać, ponieważ wartość odszkodowania jest zblizona do warosci rynkowej samochodu przed wypadkiem.
Mama przed wypadkiem prowadziła działalność gospodarczą i była vatowcem. Samochód był kupiony na firmę, po zakupie był obliczony od niego vat. Teraz po wypadku, ze względu na uszkodzenia ciała nie może pracować. W związku z tym czy jest możliwość uzyskania od ubezpieczyciela odszkodowania w wysokości brutto a nie netto czyli pomniejszonego o VAT. Na a pewno zawiesimy działalność. Czy wg Pana, to będzie wystarczający powód aby otrzymać odszkodowanie w kwocie brutto . Będę zobowiązana za odpowiedz za którą bardzo z góry dziękuję.
Pozdrawiam,
Marta

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 22, 2016 o 22:31

Jeśli nie będzie ma możliwości odliczenia VAT-u, to należy się odszkodowanie w kwocie brutto. Jednak polubownie będzie bardzo trudno przekonać do tego zakład ubezpieczeń.

Odpowiedz

marta Kwiecień 1, 2016 o 14:52

Witam ponownie,
Dziękuje serdecznie za odpowiedz, otrzymaliśmy odszkodowanie w kwocie brutto tak jak Pan pisał. Jednak sprawa nam się trochę skomplikowała i potrzebujemy ponownie Pana pomocy.
Po wypadku otrzymaliśmy informacje, że PZU wystawiło wrak na sprzedaż i zgłosił się oferent. Na tej podstawie określono też wysokość wypłaconego odszkodowania (odszkodowanie=wartość sam przed wypadkiem-wartość wraku). Zgodziliśmy się na zagospodarowanie wraku przez PZU. Niestety oferent jak przyjechał i zobaczył wrak wycofał się z kupna ponieważ opis samochodu sporządzony przez PZU odbiegał od rzeczywistości. Wystawiono wrak ponownie na aukcje jednak PZU nie uzyskało „korzystnej oferty”. W związku z tym otrzymaliśmy pismo, ze zwiększają nam odszkodowanie o 500 PLN i wrak mamy sobie zagospodarować sami. Dodam, że wartość wraku wg I wyceny to ok 7000 PLN. Bardzo proszę o informację w jaki sposób wyegzekwować od PZU odkup od nas wraku, czy mają taki obowiązek? Wydaje mi się, że nie mogą nas zostawić tylko z wypłaconym odszkodowaniem bez zrekompensowania całości wartości pojazdu przed wypadkiem. Tym bardziej, że wypadek nie był z naszej winy.
Czy TU jest ograniczone jakimiś terminami na załatwienie sprawy?
Z góry dziękuje za odpowiedz.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 7, 2016 o 15:11

Ubezpieczyciel nie ma obowiązku wykupić wrak pojazdu.

Odpowiedz

MONIKA Luty 29, 2016 o 13:24

WITAM MÓJ MĄŻ MIAŁ WYPADEK JADĄC DO PRACY WYBIEGŁA MU PROSTO POD SAMOCHUD SARNA ZOSTAŁO USZKODZONE HŁODNICA PRZEDNIA MASKA PRAWE DRZWI PRZEDNIE LAMPY I ZDERZAK SPRZODU PODUSZKA KIEROWCY WYSTRZELIŁA I PASY ŻECZOZNAWCY OCENILI SZKODĘ CAŁKOWITĄ A MAMY SAMOCHUD W LIZINGU PŁACIMY GO DOPIERO ROK A TRZY LATA JESZCZE DO SPŁATY SAMOCHUD TO FIAT DOBLO 2010 ROK MĄŻ TWIERDZI ŻE NIE JEST TAK AŻ USZKODZONY I NIEWIEMY CO DALEJ ROBIĆ MOŻE PAN POMOŻE COŚ DORADZI BĘDZIEMY WDZIĘCZNI Z POWAŻANIEM MONIKA

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 1, 2016 o 08:56

Jeśli na drodze był znak ostrzegający o dzikich zwierzętach, to raczej nie ma szans.

Odpowiedz

Marcin Marzec 15, 2016 o 20:20

Witam , mialem wypadek drogowy w ktorym sprawca wymusil pierwszenstwo i doszlo kolizji , rzeczoznawca okreslil szkode calkowita samochodu jest to passat b5 kombi 97r. LPG 1,5 roku jak zalozylem , patrzac po roznych stronach kwoty samochodu tego typu jak moj wynosza gdzies od 7000zł do 8500zł , kwote jaka mi przyznano to 3700zł moim zdaniem jest to za mala kwota i moje pytanie jest takie czy odwolywac sie czy warto i jak kreslic w odwolaniu czy swoja kwote jaka by mnie zadawalala czy tez oni sami to musza zaakceptowac czy doloza czy nie ?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 25, 2016 o 08:16

Warto spróbować się odwołać, nic Pan nie traci. Może Pan podać właściwą kwotę.

Odpowiedz

Marta Kwiecień 1, 2016 o 14:00

Witam,
miałam kolizję drogową nie z mojej winy. Stwierdzono szkodę całkowitą. Otrzymaliśmy wyliczenie wartości pojazdu sprzed szkody na kwotę 2100 zł, wartość wraku 500 i odszkodowanie w kwocie 1600 zł.
W wyposażeniu samochodu zapomniano m.in o klimatyzacji, skórzanej tapicerce, podgrzewanych fotelach, komputerze pokładowym itp. Chciałabym się odwołać, ale mam kilka pytań:
Czy może zakład zwiększyć wtedy wartość wraku?
Czy ubezpieczyciel może kwotę odszkodowania obniżyć po włożeniu odwołania?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 7, 2016 o 15:12

Nie sądzę, żeby mógł obniżyć.

Odpowiedz

Patrycja Kwiecień 14, 2016 o 12:05

Witam . Mam pytanie . W sobote 9.04 mialam wypadek nie z mojej winy . Kierowca przyjal mandat podpisal dokumenty . Po ogledzinach rzeczoznazwcy uznano moja szkode jako szkode calkowita (kompletnie sie z tym nie zgadzam gdyz w aucie nie ma az tylu rzecy do naprawy a ze spadl przedni zderzak i pekniete sa dwa klosze to pan swierdzil ze koszt naprawy przekracza wartosc pojazdu ). Mam vectre b z 1996 roku ale jest to dosc bogata wersja tego auta do tego posiada alufelgii ,automatyczna skrzynie biegoe i instalacje gazowa nowa za 1700 zl (na to tez mam dokumenty). Ubezpieczalnia jednak wziela pod uwage przy wysokosci odszkodowania koszt pojazdu jako 3000 choc jest On wart duzo wiecej (z informacji ktore juz udalo mi sie zgromadzic
to co najmniej 5000) . Do tego dostalam auto zastepcze na 7 dni „bez mozliwosci przedluzenia wynajmu”. Prosze mi poradzic co moge zrobic w takiej sytuacji . Gdzie sie odwolac i czy moge jednak naprawic auto i odzyskac koszt naprawy przewyzszajacy odszkodowanie ?

Odpowiedz

Kasia Kwiecień 14, 2016 o 20:07

Witam serdecznie, Mój mąż miał kolizję drogową, ubezpieczyciel orzekł szkodę całkowitą i wycenę pozostałości pojazdu na jakaś kwotę (nie podając szczegółowej wyceny pozostałości pojazdu)…I tu moje pytanie – na jakiej podstawie ta wycena jest określana? Czy mogę ubiegać się o podanie mi szczegółowej wyceny? Ponieważ już wystąpiłam z takim pismem to ubezpieczyciel napisał tylko, że już mi podał kwotę i tyle. Z góry dziękuję za odpowiedź

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 13, 2016 o 11:08

Powinien przekazać Pani całą dokumentację sprawy na żądanie.

Odpowiedz

Kamil Kwiecień 25, 2016 o 14:22

Witam serdecznie wszystkich.
Sprawa wyglada nastepujaco.

SZKODA CALKOWITA
Ford Focus 1.8TDCi 115KM 2006
Wartosc pojazdu wyceniona przed wypadkiem 11000zl (AC w PZU na 10 000zl)
Wartosc wraku 6500zl (moim zdaniem i mechanikow kwota zawyzona,bo jedynie kto odkupi ten samochod to bedzie handlarz za gora może 3tys. zl)
PROPONOWANA kwota odszkodowania 4500zl (roznica)
Kwota jaka niby wyniesie mnie za naprawe to lekko ponad 42 tys zl( SMIECH NA SALI)

Chcialbym napisac odwolanie , lecz nie potrafie nawet znalezc w internecie wzoru ktory by pasowal. jestem mlodym kierowca , niezbyt znajacym swoje prawa i mozliwsci w walce z ubezpieczycielami.
Troche sie znam na samochodach i mechanice i moim zdaniem koszt naprawy samochodu zdecydowanie nie wyniesie 42 tys zl …

Prosze o pomoc co mam dalej robic, co w tym pismie ma byc zawarte na co sie powolywac zeby ubezpieczyciel wiedzial ze nie jestem jakis „zielony” i ze jednak troche potrafie zawalczyc o swoje ,tym bardziej wiedzac ze ubiezpieczalnie proponuja na poczatek jak najmniejsza kwote zadawalajaca tylko ich.

Z góry slicznie dziekuje za poswiecony czas i pomoc.
Pozdrawiam Kamil.

Odpowiedz

basia Maj 15, 2016 o 10:58

Witam . Zakupiłam samochód audiA4 1995 rok za cenę 6,5tyś auto w bardzo dobrym stanie plus dodatkowe wyposażenie .2 letni gaz sekwencyjny.kupiony w listopadzie 2015
PZU przyslalo mi szkode calkowita i wycenila wartość pojazdu przed kolizja na 5400 i przyznano mi odszkodowanie wysokości 3200 a wrak na 2200 mam zamiar się odwoływać i robić w zakładzie mechanicznym kosztorys i wycenę mam zamiar naprawiać samochód
nie zgadzam się z zbyt niska wycena przed kolizji
mam też samochod zastepczy na 7 dni czy należy mi się dłużej .

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 24, 2016 o 19:53

Nie wiem, to zależy ile ma trwać naprawa oraz czynności związane z likwidacją szkody.

Odpowiedz

basia Maj 24, 2016 o 21:00

Odwalam się od decyzji ubezpieczyciela o zaniżona wycenę auta przed kolizja dołączyłam umowę kupna potwierdzoną przez urząd skarbowy ( umowa z listopada 2015 ). TU podtrzymało swoja decyzje . Wrak samochodu wycenili na 2200 co uważam ze za dużo , bo kto to kupi za takie pieniądze wyceny to biorą chyba z kosmosu : ) i takie ktore dla nich sa korzystne. Gdy ubiegałam sie o przedłużenie auta zastępczego odmówiono mi ( miałam tylko dni ) czy tak mogą? . Pieniędzy tez jeszcze nie mam. Co mogę jeszcze zrobić w tej sytuacji ?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 31, 2016 o 08:47

Zakład ubezpieczeń nie ma obowiązku wynajmować pojazdu. Może Pani wynająć w niezależnej wypożyczalni.

Odpowiedz

basia Maj 31, 2016 o 16:42

Wiem,że zakład ubezpieczeń nie wynajmuje samochodu . Ale mi chodzi o to ,czy to PZU powinno pokryć koszty wynajmu czy mogę się o to ubiegać lub rekompesate pieniężną bo na dzień dzisiejszy nie mam samochodu ani pieniędzy z odszkodowania

basia Maj 15, 2016 o 11:00

Samochod kupilam w listopadzie 2015 . Bo widzę że nie jasno napisałam

Odpowiedz

Andrzej Maj 19, 2016 o 22:14

Witam.
W 21 marca zostało mi przedłużone ubezpieczenie OC AC oraz Compensa wyceniła auto na 18600 zł miesiąc później miałem bliskie spotkanie z barierkę chcąc uniknąć kolizji. Rzeczoznawca wycenił koszt naprawy na 17900 zł a wartość auta sprzed kolizji na 14200 a wartość po kolizji na 9700 i chcą mi wypłacić 4500.
Więc jak to jest że nagle w przeciągu miesiąca auto traci na wartości 4400 a druga sprawa kosztorys został znacznie zawyżony bo takie elementy jak tylna felga nawet nie została tknieta przez barierkę a jest jako element do wymiany. Drzwi przednie jak i tylne oraz zderzak także zostały zakwalifikowane do wymiany a wystarczy tylko je polakierować.
Tak więc co mogę zrobić w tej sprawię.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 24, 2016 o 20:03

Ma Pan prawo dochodzić różnicy w wycenie.

Odpowiedz

Andrzej Maj 19, 2016 o 22:17

Sprawa dotyczy AC a auto to Fiat Bravo 2007 rok

Odpowiedz

Jakub Maj 30, 2016 o 23:29

Witam,
wracając z pracy miałem wypadek, w tył mojego motocykla uderzył samochód. Skutkiem owego wydarzenia jest dość mocne uszkodzenie motocykla (popękane plastiki etc.). Zakład ubezpieczeń wycenił koszty naprawy na 21 tys. zł. a wartość motocykla sprzed szkody na kwotę 930o PLN. Wartość motocykla została drastycznie zaniżona (na całym allegro nie znajdzie się mojego modelu i rocznika poniżej 13 tys. zł). Bardzo mnie jednak zdziwiło gdy wrak wyceniono aż na 7500 PLN. Wg eurotaxu mój motocykl z uwzględnieniem jego rocznika i przebiegu jest warty 11550 zł. plus wartość części akcesoryjnych (blokada na kat A2, alarm motocyklowy, immobilizer, akcesoryjny pług, i kilka dodatkowych elementów) – nie jestem w stanie ich wycenić ponieważ jedne już były w momencie zakupu inne dokupiłem na własną rękę. Koszty naprawy motocykla został bardzo zawyżone tzn. jestem w stanie dostać zaświadczenie z autoryzowanego serwisu yamahy, że koszty naprawy będą oscylowały w granicy 10 tys. zł. Czy przedkładając opinię niezależnego rzeczoznawcy i dokumentację z serwisu dotyczącą kosztów naprawy motocykla mogę liczyć na to, że zakład ubezpieczeń będzie zobowiązany wypłacić mi pieniądze na naprawę uszkodzonego pojazdu? oczywiście jeśli kosztorys wystawiony przez serwis nie przekroczy 100% wartości motocykla. Pozdrawiam, Jakub.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 14, 2016 o 16:49

Co do zasady jest zobowiązany niezależnie od przedstawienia wyliczenia.

Odpowiedz

Katarzyna Czerwiec 15, 2016 o 14:13

Witam!
Ubezpieczyciel tj. proama wysłał nam kosztorys i ocenę, że nastąpiła szkoda całkowita. Telefonicznie uzgodniliśmy, że firma która na aukcji wylicytowała najwięcej zabierze samochód, wartość wraku zapłacili gotówką. Natomiast pozostała kwota tj. różnica między wartością sprzed i po miała dotrzeć do nas przelewem. Mija tydzień i pieniążków nie ma. Zaznaczę że jest jeszcze 8 dni do tego aby minęły 30 dni kalendarzowe od zgłoszenia szkody. Czy mamy czekać cierpliwie aż minął te 30 dni czy nękać ich o przelew. Dzwoniąc tam nie można uzyskać żadnych informacji, na maile nie odpowiadają.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 14, 2016 o 16:32

Mają 30 dni na płatność.

Odpowiedz

agnieszka Czerwiec 20, 2016 o 17:14

witam,

mój chłopak ze swoją córeczką mieli wypadek samochodowy (1 06 2016), stali przed pasami w naszej Alfie GT (wartość zakupu z 2015 r. 22000 zł) i przepuszczał pieszego. Wjechało w nich w tył auta audi z młodym chłopaczkiem który już miał 21 puntków (nie dostał mandatu bo policja uznała to za kolizje). Wezwano i policję i karetkę bo córka się bardzo źle czuła i bolała ją klatka piersiowa.

Nasz samochód został zabrany przez jakiegoś laweciarza do serwisu i pojechał mój chłopak do spzitala z córką (na całe szczeście poza urazem psychicznym nic się nie stało)

Auto czekało na rzeczoznawcę 2 tygodnie i w końcu pan z ergo hestii przyjechał i wycenił wartość rynkową auta na 13000 zł. co jest wręcz dla nas szokujące ponieważ bardzo dbaliśmy o to auto i co miesiąć coś dokładaliśmy do niego.

Orzekli szkodę całkowitą i teraz nie wiemy co zrobić mamy niby dostać 4000 zł i wrak… ;/

to jakieś złodziejstwo.. co teraz mamy zrobić proszę o pomoc 🙁

do tego czy na chłopaka i jego córkę przysługuje jakeiś odszkodowanie za udział w takim wyapdku??

czy da się zmienić orzekniętą przez policję „kolizję” na wypadek by ten kierowca stracił prawo jazdy?

nie mamy teraz na nowe auto.. a sami sprzedać wraku nie bardzo potrafimy.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Lipiec 14, 2016 o 16:24

Odnośnie wyceny pojazdu, to proponuję zlecić przygotowanie opinii przez rzeczoznawcę. Natomiast odnośnie szkody na osobie zachęcam do wpisu: Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę

Odpowiedz

Ewa Lipiec 23, 2016 o 21:00

I ja również muszę stoczyć walkę z ubezpieczycielem AXA. Przez nieuwagę kierowcy za mną- moje 7 letnie bezszkodowe autko z przebiegiem 46 tysięcy km zostało zgniecione – i oszacowane jako szkoda całkowita. Wartość oczywiście została zaniżona. Jestem przedsiębiorcą, płacę podatek Vat. Auto było na środkach trwałych- ale zgłoszone również to potrzeb własnych – mogłam sobie odliczyć tylko 50% z Vat – i takie pismo przedstawiłam. Czyli nie dość, że wartość auta została zaniżona o 4 tysiące to jeszcze tu mi uszczknęli – cyt” Odszkodowanie zostanie wypłacone w kwocie netto+40% VAT, gdyż wg podpisanego przez Pani druku zgłoszenia szkody jest Pani płatnikiem podatku VAT. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego zdnia 1997.04.22 III CZP 14/97 (OSNC 1997/8/103) odszkodowanie za szkodę poniesioną przez podatnika podatku VAT na skutek zniszczenia rzeczy, ustalone według ceny rzeczy, nie obejmuje podatku VAT mieszczącego się w tej cenie, w zakresie, w jakim poszkodowany może obniżyć należny od niego podatek o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu rzeczy”
Jakoś przy aucie zastępczym rozliczam 50% Vat.
Do tego mam skręcenie i naderwanie odcinka szyjnego kręgoslupa, powierzchniowy uraz powłok głowy. Jestem na L4 już ponad 30 dni. Proszę o podpowiedz.

Odpowiedz

Anna Sierpień 10, 2016 o 09:01

Witam,
Miałam wypadek 15 lipca, podłączałam się z bardzo niefortunnego wyjazdu do ruchu na drogę krajową,gdy wyjeżdżałam „wjechałam” w bok faceta, który pędził krajówką. Wiadomo z mojej winy bo podłączałam się do ruchu, mniejsza o to. Miałam wykupione autocasco na wartość 18 tys, po 2 tyg od wypadku przyjechał dopiero rzeczoznawca, stwierdził szkodę całkowitą i wczoraj (po tygodniu) dostałam decyzje o wypłaceniu 7, 5 tys zł, a wrak wystawili na aukcje za 10,4 tys. Tak się zastanawiam co się stanie gdy na aukcji nie sprzedadzą mojego wraku. Czy istnieje jakaś możliwość odzyskania całości sumy za auto?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Wrzesień 12, 2016 o 20:11

Z reguły udaje się sprzedać.

Odpowiedz

Jakub Sierpień 31, 2016 o 15:30

Witam mam taki przypadek. 23 lipca spadł mi konar drzewa przed samochód którym jechałem do pracy. Zarządca dróg przyjął mój wniosek o odszkodowanie,lecz od razu zaznaczył, że nie wiadomo czy będzie możliwe odszkodowanie bo ubezpieczyciel Uniqa może zakwalifikować to jako przypadek losowy. Drzewo z którego obłamał się konar ( 0,5 objętości drzewa ) mogą zakwalifikować jako przypadek losowy ? Dodam że było bez wietrznie i bezdeszczowo. Niedawno był likwidator oszacował szkody i uznał, że będzie to szkoda całkowita to jest dla mnie zrozumiałe po moich telefonicznych interwencjach otrzymałem wycenę auta na 6200 (renault laguna grandtour privilege) . Co zrobi w przypadku kiedy ubezpieczyciel odmówi mi wypłaty odszkodowania ? Do kogo się odwoływać
Z góry dziękuję za odpowiedz

Odpowiedz

Magda Wrzesień 1, 2016 o 14:16

Dzień dobry,
mam pytanie – na skutek kolizji (nie z mojej winy, sprawca przyznał się, mam oświadczenie) uszkodzony został zderzak, połamała się atrapa i wszystkie plastiki, odpadła i pogniotła się tablica rej., a także jest uszkodzona chłodnica. Auto teoretycznie może jezdzic, ale nie wiem, czy nie zagotuje się po kilku km. Tak jak napisałam, chłodnica jest pognieciona, ale nie rozlała się.
Czy w takiej syt. moje roszczenie o auto zastepcze moze zostać uznane za bezzasadne? Abstrahując od chłodnicy, której stan wg mnie wyklucza dłuższą jazdę (ale rzeczoznawca moze stwierdzic inaczej – wciąż czekam na jego oględziny), to czy mozna „zmuszać” mnie do jeżdżenia bez tablicy rej?

Odpowiedz

Ewa Październik 5, 2016 o 18:25

Witam. Dwa tygodnie temu miałam wypadek nie z mojej winy samochód został przewieziony do serwisu dostałam informacje ze w związku z tym ze opona była „zużyta” według ubezpieczyciela zapłaci mi za polowe opony a druga muszę sobie kupić za swoje pieniądze ponieważ obie opony musza być takie same i to samo było z amortyzatorem czy to jest zgodne z prawem?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 12:06

Mówiąc ogólnie, nie do końca.

Odpowiedz

Eliza Październik 7, 2016 o 10:46

Witam serdecznie,
szukam pomocy w sprawie kolizji która mialam w sierpniu br. Wpadłam do niezabezpieczonego rowu, wykonawca przyznał sie do winy, była wystawiona notatka policyjna + mandat dla firmy wykonującej wykopy w związku z tym sprawca zobowiązał się do pokrycia szkody z ubezpieczenia OC firmy.
W ubezpieczalni firmy uzyskaliśmy wycene, ktora nie wystarczy na naprawę samochodu przy czym ubezpieczyciel poinformował, że nie musi uznać winy ponieważ nie miała miejsca kolizja dwóch pojazdów( w zwiazku z tym wyplaci czesc odszkodowania).
Postanowilismy przeniesc samochod do swojego ubezpieczyciela, jednak dostalismy wycene z naszego AC z orzeczeniem o szkodzie całkowitej, ktora też nie wystarczy na naprawę. POnad to nasz ubezpieczyciel moze wyplacic odszkodowanie TYLKO z naszego AC i nie bedzie odzyskiwal pieniedzy z OC sprawcy (uzasadnienie jak powyzej brak dwoch pojazdów).
W żadnym z wariantów wyceny nie wystarczaja na pokrycie kosztów. Wyceny opiewaja na kwoty od 1-2800zł , koszt naprawy u mechanika ok 4,5tys.
Prosze o pomoc co powinnam dalej zrobic.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 26, 2016 o 13:24

Zostaje Państwu droga sądowa.

Odpowiedz

Piotr Październik 13, 2016 o 12:24

Szanowni Państwo,
Używałem jeden tydzień (7 dni) samochód zastępczy. Szkoda będzie pokrywana z OC sprawcy (ubezpieczyciel to PZU). Nic jeszcze nie wiadomo o formule zadośćuczynienia (naprawa samochodu czy szkoda całkowita). Nie poinformowano mnie o terminie oględzin samochodu i dokonano jej beze mnie (informacja na marginesie). Chciałem uzyskać zgodę na kontynuację wynajmu samochodu zastępczego. Zgodzono się na kolejnych 5 dni, ale w SMS’sie informującym o tym napisano „Nie istnieje możliwość przedłużenia wynajmu”. Przecież to jest bezprawie.

Odpowiedz

Marzena Listopad 23, 2016 o 19:02

Witam Pana. Szukając pomocy w necie napotkałam na Pana artykuł (Jak mój klient sprytnie rozwiązał problem swojego odszkodowania). 6.11.2016 roku moje auto uległo uszkodzeniu na skutek kolizji nie z mojej winy. Ubezpieczyciel sprawcy zakwalifikował szkodę jako całkowitą i wypłacił 3100 zł. Samochód wycenił na 6100 zł przed kolizją a na 3000 zł po kolizji, koszt naprawy na 6491,55 zł. Skontaktowałam się z likwidatorem szkód informując go że nie zgadzam się z wyceną bo koszt naprawy jest zawyżony a cena auta zaniżona. Samochód kupiłam w maju tego roku i włożyłam w niego trochę pieniędzy( wymiana rozrządu, itp.). Żeby udowodnić Panu że koszt naprawy jest zawyżony poprosiłam ASO oraz warsztat blacharski z mojej miejscowości o wycenę naprawy auta. Otrzymałam dwie wyceny z ASO na kwotę 5 912,99 a z warsztatu na 5270,55 zł. Pan likwidator przyjął do wiadomości ale twierdzi, że jeżeli dopłata odszkodowania ma nastąpić to muszę przedstawić dowody zakupu części, fakturę za naprawę a nawet zdjęcia w czasie naprawy. Odpisałam Panu że nie ma prawa żądać ode mnie takich dokumentów, i proszę o ponowną kalkulację odszkodowania. Proszę o informację czy TU może żądać ode mnie tych dokumentów. Ja tylko chcę aby koszt naprawy i cena auta były realne a nie z kosmosu.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 26, 2016 o 13:00

Roszczenie o zwrot kosztów naprawy powstaje z chwilą uszkodzenia auta, co oznacza, że nie trzeba mieć fv za naprawę, aby ubezpieczyciel był zobowiązany do zapłaty odszkodowania, jednak praktyka jest taka, że ubezpieczyciele często wymagają fv. Natomiast jeśli mój klient nie chce naprawiać auta, to wówczas dochodzę w imieniu klienta tych kwot w sądzie.

Odpowiedz

Marzena Listopad 23, 2016 o 19:06

Za udzieloną odpowiedź z góry dziękuję.

Odpowiedz

Karol Grudzień 6, 2016 o 15:07

Witam ostatnio ubezpieczalnia PROAMA orzekła mi szkodę całkowitą. Wartość auta przed szkoda 8,8 tys wartość wraku 2,6 tys. Proponowana kwota 6.2 tys. A na konto otrzymałem kwote 3.1 tys. Co dalej mam robić??

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 12:03

Musi Pan wyjaśnij w pierwszej kolejności dlaczego Pan otrzymał taką kwotę.

Odpowiedz

Tomasz Grudzień 10, 2016 o 23:16

Dzień dobry. W mój samochód uderzyła sarna zgłosiłem szkodę z ac w pzu. Pzu po oględzinach wycenił naprawę na ponad 17 tys co stanowi 76% wartości auta a co za tym idzie szkodę całkowita w mniemaniu pzu. Warsztat zrobił swój kosztorys na 15 tys gdzie nie przekracza ta kwota 70%wartości samomochodu. Pzu nie uznało kosztorysu warsztatu który nie przekracza 70%wartosci samochodu i twierdzi ze naprawa nie jest opłacalna i od razu wypłaciła odszkodowanie w kwocie 6600zl. Wartość samochodu 23100 wartość pozostałości 16500 według pzu. Moje pytanie czy można się od tej decyzji odwołać czy mogę naprawiać samochód na swój koszt? Ponieważ kwota ta nie wystarczy na pokrycie calej naprawy. A później domagać się zwrotu pozostałej kwoty. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Marcin Grudzień 12, 2016 o 19:21

Witam Serdecznie
W listopadzie tego roku moja teściowa miała wypadek skuterem, najechał na nią samochód osobowy. Sprawca ubezpieczony w tuw. Likwidator szkód uznał szkodę całkowitą. Wycenił wartość skutera przed wypadkiem na kwotę 1900zł a koszt naprawy na kwotę 13000zł. Bardzo dziwna ta wycena ponieważ wartośc rynkowa nowego skutera wynosi 3300zł. Dodatkowo uszkodzeniu uległ kask, telefon komórkowy i buty. Tego nie uwzględniono w decyzji ponieważ likwidator żąda faktury, paragonu zakupu lub oświadczenia kiedy poszczególne przedmioty zostały zakupione i za jaką cenę.

Bardzo proszę o pomoc jak tą sprawę załatwić
Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 11:53

Sprawa wymaga indywidualnej, szczegółowej oceny. Proszę o ewentualny kontakt na maila.

Odpowiedz

Kasia Grudzień 14, 2016 o 17:11

Dzień dobry,

Moje auto zostało zrzucone z drogi przez dużego Tira. Po dachowaniu ze starej vectry b oczywiście ustalono szkodę całkowitą. Rzeczoznawca wpisał, że moja instalacja gazowa ma powyżej 10lat, w rzeczywistości posiadam dokumenty potwierdzające przebieg nie większy niż 5lat. Czy na tej podstawie mogę liczyć, że ubezpieczyciel przeliczy wartość odszkodowania ponieważ jak wiadomo w kwocie, którą mi wyznaczył nie mam szans zakupić innego auta z sekwencyjnym gazem i jestem skazana na zdecydowanie większe koszty eksploatacji niż przed wypadkiem.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 11:49

Nie wiem czy to zrobi, ale powinien.

Odpowiedz

Edyta Grudzień 19, 2016 o 11:28

Witam. W sierpniu tego roku mieliśmy wypadek samochodowy z nie naszej winy. Jechaliśmy z mężem na wakacje (na całe szczecie sami bez dzieci). Ubezpieczyciel sprawcy uznał szkodę całkowitą i wypłacić odszkodowanie. Ponieważ wszystko działo się na południu Polski (jechaliśmy w góry, a jesteśmy z pod Poznania)tuż przed dotarciem na miejsce wypoczynku,po wypadku nie mieliśmy jak kontynuować naszej wyprawy bez auta,auto zostało sholowane do najbliższego miejsca auto parkingu „auto-hol”, my dostaliśmy namiar na firmę wypożyczająca auta, dostaliśmy auto zastępcze i wróciliśmy do domu. Niestety po wypadku nie chcieliśmy już kontynuować urlopu chcieliśmy wrócić do domu do dzieci. Auto zastępcze zostało oddane zaraz po wypłacie odszkodowania. Teraz otrzymałam od ubezpieczyciela sprawcy informację, że połowa wartości za faktury (wynajem auta, holowanie, parkowanie) jest nieuznana i , że ubezpieczalnia zapłaci tylko pół kwoty z faktury. nie wiem za bardzo co z tym zrobić?kto zapłaci pozostałą kwotę?co mogę w tej sprawie dalej zrobić, bym to ja nie ponosiła tych kosztów? Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 3, 2017 o 11:38

Nie wiem, Pani Edyto, bo nie wiem dlaczego pomniejszono Państwu odszkodowanie.

Odpowiedz

Marta Styczeń 4, 2017 o 14:10

Zawsze trzeba próbować walczyć o swoje 🙂 Mam pytanie z innej beczki co należy zrobić w przypadku kiedy ubezpieczyciel nie doliczy do odszkodowania podatku VAT?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Styczeń 5, 2017 o 14:31

Pani Marto, niestety nie ma jakichś „trick-ów”, które można wykorzystać w zależności od konkretnej sytuacji. Po prostu, jeśli ubezpieczyciel nie doliczył VAT-u, a było to niezasadne, a nadal się ubezpieczyciel upiera, to należy rozważyć drogę sądową (a to się zdarza, też taką sprawę prowadziłem i ją wygrałem w tamtym roku, może nawet niedługo zrobię o niej wpis).

Odpowiedz

Iwona Styczeń 13, 2017 o 12:04

Witam
w grudniu miałam wypadek, wpadłam w poślizg, gdyby nie słup, to zapewne bym dachowała. Samochód został wyceniony na wartość rynkową 28200, naprawa 34500 więc szkoda całkowita, ale odszkodowania otrzymałam już tylko 15000, uważam że jest to zbyt niska kwota i czy w związku z powyższym powinnam sie ubiegać o dopłatę.

Odpowiedz

Piotr Styczeń 20, 2017 o 23:01

Witam,
Dnia 3 stycznia doszło do kolizji, w której jestem osobą poszkodowaną. Ubezpieczyciel sprawcy to Aviva. Wycena wartości auta sprzed kolizji to 12200 zł natomiast wycena pozostałości to 5600 zł, proponowane odszkodowanie to w związku z tym 6600 zł. Jeżeli chodzi o wycenę pojazdu sprzed wypadku to nie mam żadnych zastrzeżeń, natomiast wrak wyceniony został na zbyt wiele.
Kalkulacja naprawy auta przez serwis to kwota 17000 zł więc według TU jest ekonomicznie nieopłacalna.
Zależy mi tylko i wyłącznie na odzyskaniu wartości pojazdu, czyli 12200 zł
Czy TU musi pomóc mi w sprzedaży auta na platformie ? Co będzie jeżeli ktoś kupi wrak na przykład za 3000 zł ? Teoretycznie otrzymałbym wtedy 6600 zł + 3000zł czyli 9600 zł… Do wartości rynkowej (12200zł) jeszcze sporo brakuje.
Czy mogę żądać aby TU wypłaciło mi wartość rynkową pojazdu ? Natomiast z wrakiem „niech robią co chcą”

Bardzo proszę o odpowiedź

Pozdrawiam
Piotr

Odpowiedz

Rafał Luty 12, 2017 o 19:23

Dzień dobry!

Piszę do Państwa w sprawie szkody całkowitej.
Po wypadku oddałem samochód w ramach naprawy bezgotówkowej.
PZU uznało szkodę całkowitą.

Wartość w stanie nieuszkodzonym 13 100 zł
Wartość w stanie uszkodzonym 6150 zł
Wysokość odszkodowania 6950 zł

Odszkodowanie dostałem – 6950 zł.
Zdeklarowałem się na sprzedaż wraku.
Dostałem pismo od PZU, że jeżeli jestem zainteresowany zbyciem samochodu za kwotę 6150 zł mam się zgłosić.

Otrzymałem dane oferenta jednak oferent powiedział, że wylicytował wrak na 3000 zł i że resztę dopłaci mi PZU po wysłaniu kopi umowy kupna-sprzedaży.

Czy faktycznie PZU dopłaci resztę?

Pozdrawiam Rafał

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 18, 2017 o 13:40

Musi Pan uzyskać informację od PZU.

Odpowiedz

Dawid Marzec 13, 2017 o 20:40

Dzień dobry miałem wypadek po którym ubezpieczyciel przyznał odszkodowanie :
Wartość rynkowa samochodu w pełni sprawnego:9900zł
odszkodowanie:6000zł
czy nie powininem uzyskać wartości samochodu sprzed szkody i wrak zostaje u mnie czy jednak dostaje różnicę między kosztem wraku a kosztem wpełni sprawnego auta i wrak sprzedaję np. na własną rękę???

Odpowiedz

Magdalena Kwiecień 20, 2017 o 18:00

Witam.
Jakiś tydzień temu wracając z miasta do domu uczestniczyłam w kolizji drogowej (pewna pani wymusiła mi pierwszeństwo w wyniku czego mam uszkodzony cały przód auta i lewy bok), nie było problemów spisałyśmy oświadczenie, wszystkie dane potrzebne itd. Zgłosiłam szkodę do jej ubezpieczyciela (PZU), był rzeczoznawca od nich, porobił zdjęcia itd. Minął tydzień ostatecznej decyzji nie mam jeszcze, ale wiem że uznano szkodę całkowitą. Nie zgadzam się z tym, bo uznano że moje auto było warte przed kolizją 6 600zł, a wrak który z niego został 4 240zł. Co mogę z tym zrobić, czy muszę wziąć pieniądze? Bo chciałabym żeby zabrali auto i mi je naprawili i przywieźli sprawne, nie chce żadnych pieniędzy, chce mój samochód taki jaki był przed tym zdarzeniem. Nie obchodzi mnie to, że naprawa im się nie opłaca, bo wyjdzie drożej niż wart jest mój samochód. To nie z mojej winy jest rozwalony tak, więc dlaczego muszę go kasować, bo ubezpieczycielowi to się nie opłaca? Nawet jeżeli daliby mi te 6 600 to za te pieniądze nie kupie takiego samego auta z tym przebiegiem i ten rocznik, markę. Powiedziano mi, że jeżeli PZU go sprzeda na jakieś aukcji to dostanę te 6 600zl a jeżeli nie to tylko 4 240zł dlaczego to tak jest? przecież to nie moja wina że mam rozwalone auto, dlaczego więc to ja mam teraz dokładać żeby mieć czym jeździć, muszę dołożyć do tej kwoty z własnej kieszeni. Ponadto po tej stłuczce boli mnie w mostku, łopatka i ramię, ale u lekarza i w szpitalu nie byłam, bo gdy posmaruję się maścią przeciwbólową to ból na jakiś czas mija. Jest to uciążliwe, ale myślę, że to tylko poobijane i to minie. Czy mogę żądać jakieś zadośćuczynienie z tego tytułu? Czy muszę mieć rachunki za leki i potwierdzenia od lekarzy, że mi coś jest. Boję się jeździć teraz autem, na skrzyżowaniach mam obawę, że znowu mi ktoś wyjedzie. Co mam z tym zrobić, czy muszę iść do lekarza, bo inaczej nic z tego? Bardzo proszę o szybką odpowiedź zwłaszcza odnośnie decyzji o szkodzie całkowitej mojego auta!

Odpowiedz

Damian Maj 5, 2017 o 10:32

Witam,
Jestem poszkodowany w wyniku stłuczki drogowej. Rzeczoznawca wycenił naprawę na 4370 zł po kilku dnia dostałem telefon od ubezpieczalni,że idąc na ugodę mogą dołożyć trochę więcej pieniędzy, ustaliliśmy 4500 zł i zgodziłem się ale po tym w warsztacie mechanik odkrył jednak większy zakres uszkodzeń niż wymienił rzeczoznawca przy wycenie. Czy mogę odwołać się od ugody zawartej przez telefon, dosłać zdjęcia uszkodzonych elementów i otrzymać jakąś dopłatę do odszkodowania ?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 29, 2017 o 13:05
wioleta Maj 8, 2017 o 18:08

Witam, dwa lata temu miałam wypadek, niestety policja mnie zastraszyła ( osoba która moim zdaniem spowodowała wypadek jest pracownikiem urzedu gminy gdzie mieszkam) i w szoku dzien po wypadku wezwali mnie na komisariat i zastraszyli ze strace prawojazdy itd. Więc niestety podpisałam, co było błędem, bo do dzis uważam że to była wina tamtego kierowcy . Ale będąc w szoku ( mój pierwszy wypadek) zrobiłam głupotę. Dziś dostałam wezwanie na rozprawe w charakterze swiadka. Urząg Gminy założył sprawe ubezpieczycielowi bo ten nie wypłacił kosztów naprawy tamtemu kierowcy.
Zastanawiam się teraz co ja mam do tego. Czyżby ubezpieczyciel mojego pojazdu ( wtedy ) stwierdził że to faktycznie tamtego kierowcy wina tak jak cały czas myślę?? I chcę udowodnić że nieprawnie żąda Urząd Gminy odszkodowania za naprawe bo to nie była moja wina czy co??? Proszę o pomoc.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Maj 29, 2017 o 13:04

Tak może być.

Odpowiedz

Paweł Sierpień 10, 2017 o 15:39

Witam
Po kolizji, auto było naprawiane bezgotówkowo w ASO.
Ubezpieczyciel zaakceptował kosztorys.
Po naprawie przyjechał rzeczoznawca od ubezpieczyciela i zakwestionował wymianę opony, podobno która ASO wymieniło i odmówił wypłaty za nią pieniędzy.
Teraz ASO żąda ode mnie tej kwoty.
Czy jest to zgodne z prawem?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 15, 2017 o 13:26

Jeśli wymiana opony była konieczna, to ubezpieczyciel nie mógł odmówić.

Odpowiedz

tommy Wrzesień 5, 2017 o 12:53

Dzień dobry,
Jestem poszkodowanym w kolizji i stwierdzono szkodę całkowitą. Myślę, że zawyżono koszty naprawy ponieważ dodano lakierowanie wierzchnie drzwi i felgi. Elementy te nie ucierpiały w kolizji.
Chciałym napisać odwołanie, że te elementy te nie zostały uszkodzone i w związku z tym zakwestionować szkodę całkowitą.
Moje pytanie dotyczy tego co zrobi ubezpieczyciel jeśli na zdjęciach które posiada zobaczy jakieś otarcia na ww. elementach, które wg mnie nie są następstwem kolizji. Czy w związku z tym będzie mógł obniżyć wartość samochodu sprzed kolizji i będę musiał zwrócić część otrzymanej kwoty?

Odpowiedz

tommy Wrzesień 6, 2017 o 20:26

Dodam tylko,że wykreślenie z kosztów lakierowania drzwi i felgi obniży koszt naprawy o ok 400zł co spowoduje, że wartość samochodu będzie o około 100zł wyższa od kosztów naprawy – pod warunkiem, że wartość samochodu nie zostanie obniżona.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 15, 2017 o 13:14

Teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce z czymś takim się nie spotkałem, aby ubezpieczyciel żądał zwrotu części niewłaściwie wypłaconego odszkodowania.

Odpowiedz

Janusz Wrzesień 9, 2017 o 10:19

Witam,
mialem 20 sierpnia br. roku kolizje na autostradzie. Sprawca uderzył moje auto w lewy tylny bok. Tow. Ubezp. sprawcy kolizji uznalo, ze bedzie to szkoda calkowita. Moja Toyote Corolle 1,6 Terra z 2004r. jej wartosc szacowalem na 15-17tys., a koszt naprawy Tow. Ubezp. wyliczylo na 14 254 PLN. Prosze o porade: 1) na jakie odszkodowanie moge liczyc? 2) czy moge odwolac sie od wyceny wartosci auta przed wypadkiem sporzadzonego przez Tow. Ubezp. i jak to zrobic? 3) czy przy szkodzie calkowitej auto pozostaje dalej moja wlasnoscia, czy staje sie wlasnoscia Tow. Ubezp.?
Z gory dziekuje za pomoc!

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 15, 2017 o 13:09

Jeśli szacunki są prawidłowe, to przysługuje odszkodowanie ok. 14.000 zł, a auto oczywiście pozostaje Pana własnością.

Odpowiedz

Małgorzata Październik 24, 2017 o 08:49

Dzień dobry,
Otrzymałam właśnie decyzję o szkodzie całkowitej. Przy wyliczeniu TU pomniejszyło wartość auta ze względu na import prywatny. Czy takie postępowanie jest ok, jeśli auto zostało zakupione w UE i posiadam wszelkie dokumenty poświadczające jego historię?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 14, 2017 o 11:27

Szczerze mówiąc, to nie wiem. Musi Pan zapytać rzeczoznawcę.

Odpowiedz

Magdalena Listopad 7, 2017 o 08:37

Witam Panie Wojciechu,
Czy jeżeli rzeczoznawca orzeknie szkodę całkowitą, sytuację taką uznamy ale naprawimy auto to w późniejszym czasie jest możliwość odmowy wypłaty odszkodowań przez ubezpieczycieli gdyby nastąpiła kolejna stłuczka?
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 14, 2017 o 11:18

Uważam, że nie, ale nie znam szczegółów sprawy.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 1, 2016 o 08:55

Wzory odwołań dostępne są na stronie.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Luty 15, 2016 o 12:20

Myślę, że najem może być ograniczony do czasu naprawy.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: