Szkoda w pojeździe leasingowanym, czyli jak można obniżyć raty za leasing.

Wojciech Drapała        02 października 2014        23 komentarze

8265140843_97cfdb0e16_mChciałbym opowiedzieć Ci o ciekawym przypadku, którym się niedawno zajmowałem.

Pozwolę sobie zacząć od części wprowadzającej 🙂 .

Pojazd po wypadku traci na wartości rynkowej – nawet jeżeli został naprawiony i w pełni doprowadzony do stanu sprzed szkody. W efekcie jego właściciel ponosi z tego tytułu szkodę.

Dlatego poszkodowanemu właścicielowi przysługuje odszkodowanie za utratę wartości handlowej samochodu – niezależnie od odszkodowania za samą naprawę pojazdu.

Sytuacja nieco się komplikuje, kiedy mamy do czynienia z samochodem w leasingu.

Leasingobiorca nie jest właścicielem pojazdu i trudno wykazać, że takie roszczenie mu przysługuje, nawet jeśli w umowie leasingu ma zapewniony wykup po zakończeniu umowy.

Co może zrobić leasingobiorca?

Właśnie takie pytanie sobie zadałem, kiedy poproszono mnie o poprowadzenie sprawy.

Chodziło w niej o szkodę w stosunkowo drogim pojeździe. Jego uszkodzenie było niemałe, zaś sam samochód był używany zaledwie kilka miesięcy. Oznaczało to, że ubytek jego wartości handlowej wynosił co najmniej kilkanaście tysięcy złotych.

Po analizie umowy leasingu doszedłem do wniosku, że brak jest podstaw roszczeń leasingobiorcy wobec leasingodawcy. Dlatego wystąpiłem z prośbą o dokonanie cesji wierzytelności, aby samemu dochodzić odszkodowania od ubezpieczyciela.

Niestety moja prośba nie spotkała się z akceptacją. Z wiadomych względów.

Jednak postanowiłem nie dawać za wygraną. Skierowaliśmy jeszcze jedno pismo. Szczegółowo uzasadniłem prośbę, powołałem się na postanowienia umowy, zwróciłem uwagę, że leasingobiorca ma prawo wykupu samochodu po zakończeniu leasingu i że z niego skorzysta.

Na odpowiedź trzeba było czekać…kilka miesięcy.

Jednak tym razem stanowisko było inne – ku mojemu lekkiemu zdziwieniu. Leasingodawca wprawdzie nie zgodził cię na cesję. Ale za to zaproponował, że sam wystąpi o odszkodowanie i otrzymaną kwotę zaliczy na poczet rat leasingu pozostałych do spłaty.

Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się takiego obrotu sprawy, ale zamierzony cel został osiągnięty 🙂 .

Dowiedz się więcej o odszkodowaniu komunikacyjnym:

{ 23 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

mariusz Listopad 25, 2014 o 16:30

Witam Panie Wojciechu.
Mam ciekawą sprawę. Samochód leasingowany. Ubezpieczyciel odmawia naprawy samochodu (z OC sprawcy) pomimo że serwis wskazany przez leasing wycenił koszt naprawy na nieco mniejszy niż wartość samochodu. Na odwołanie (dzięki za wzór) PROAMA podtrzymała swoje stanowisko uznając że „Naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieuzasadniona” oraz że ceny części są zaniżone.
Na części otrzymałem 10% zniżkę od serwisu. Chcę naprawić samochód (warsztat pracy). Co mam teraz zrobić ?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Listopad 26, 2014 o 21:48

Panie Mariuszu, nie zachodzi szkoda całkowita. Nie ma znaczenia, że ceny części są „zaniżone”. Ważne, że naprawa jest poniżej wartości sprzed szkody. Jeśli poszkodowany jest w stanie dokonać naprawy po preferencyjnych warunkach, to jest to jego korzyść – takie jest moje zdanie.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

mariusz Grudzień 1, 2014 o 16:09

Dziękuję. Będę walczył o naprawę. Dam znać jaki będzie finał.
Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jurek Luty 23, 2015 o 12:08

Witam,
Czytając artykuł wydaje się, że uzyskanie odszkodowania utraty wartości pojazdu w przypadku leasingowanego pojazdu jest rzeczą prostą, a jedynym problemem stanowi sam leasing.
Nie do końca się z tym zgadzam. Z doświadczenia wiem, że leasing rzadko robi problemy, aby upoważnić leasingobiorcą do ubiegania się o UWH (czy wystawić cesję). Problem pojawia się później (posiadając już odpowiednie pełnomocnictwa) w kontakcie z firmą ubezpieczeniową (TU) . Dotyczą one zapisów umowy leasingowej, które w artykule były przywołane. Chodzi o zapisy związane z gwarantowaną ceną wykupu. TU interpretuje zapisy jednoznacznie: odszkodowanie należy się właścicielowi (nie podważa zasadności roszczenia) tj leasingowy, ale tylko w przypadku gdy faktycznie poniesie on stratę przy odsprzedaży. Skoro jednak w umowie jest zapis o wartości wykupu to zgłoszone roszczenie, zakres czy wartość naprawy na tą cenę nie wpływają. Jeżeli nie wpływają to firma leasingowa nic nie traci. Wartość pojazdu w momencie sprzedaży jest taka sama, a to oznacza, że żadne odszkodowanie leasingowi się nie należy.
I jak z takim czymś polemizować? TU dobrze wie, że żadna firma leasingowa nie zgodzi się na zmiany w zapisach, bo te zapisy są dla nich korzystne, a ryzyko przenoszą na firmy, które pozyskały pojazd w leasingu

Odpowiedz

Wojciech Drapała Marzec 6, 2015 o 13:42

Witam, całkowicie się nie zgadzam z tym stanowiskiem. Leasingodawca jest właścicielem, dlatego już sam fakt szkody powoduje po jego stronie UWH (to wynika z ogólnej zasady) – majątek leasingodawcy bezsprzecznie uległ zmniejszeniu. Poza tym leasingobiorca może nie zdecydować się na odkup. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Jurek Marzec 19, 2015 o 12:34

Majątek uległ zmniejszeniu pod warunkiem, że w umowie leasingowej nie ma zapisu o odkupie pojazdu za określoną wartość po zakończeniu umowy. natomiast w umowach leasingowych takie zapisy bardzo często się pojawiają.
Oczywiście jak takiego zapisu nie ma to można się ubiegać o odszkodowanie tytułem UWH i z jej uzyskaniem faktycznie nie ma większego problemu.

Odpowiedz

Maciej Kwiecień 3, 2015 o 15:28

Ciekawe rzeczy piszą…

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 7, 2015 o 13:55

Dziękuję, miło mi 🙂

Odpowiedz

Łukasz Kwiecień 20, 2015 o 14:04

Witam,
Mam o to taki problem. Dnia 30 września 2014r doszło do stłuczki w wyniku której ucierpiał mój samochód (w leasingu). Wycena itd trwała aż do ok. lutego br. oczywiście bylem pod wskazanym adresem serwisu i tam obejrzeli co trzeba. 5 marca samochód wykupiłem od leasingodawcy. Parę dni później zadzwonił ubezpieczyciel i powiedział że kosztorys został zaakceptowany i czy nadal chcę naprawiać samochód. Odpowiedziałem, że tak ale do dnia dzisiejszego (20 kwietnia) nikt z serwisu do mnie nie zadzwonił. Czy mogę w takim wypadku zmienić zdanie i zażądać wypłaty odszkodowania ? (W między czasie zmienił się także ubezpieczyciel) Na czyje konto moje czy leasingodawcy zostałyby wypłacone pieniądze? Jak do dobrze zrobić, żeby nie stracić? (Szkodę wycenili na ok 20 tyś. – samochód po naprawie będzie może wart 25-30 tyś.). Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Kwiecień 23, 2015 o 12:48

To zależy, np. od tego czy przejął Pan prawa do odszkodowania.

Odpowiedz

Łukasz Czerwiec 15, 2015 o 22:35

Nie ma o tym wzmianki ani w umowie ani w regulaminie. A jak mówią o tym przepisy prawa handlowego czy cywilno-prawnego?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Czerwiec 16, 2015 o 09:32

To już było omawiane we wpisie 🙂 Roszczenie przysługuje właścicielowi, czyli leasingodawcy.

Odpowiedz

Asia Sierpień 3, 2015 o 14:24

Witam. Mialam stluczke samochodem w liesingu. Motor wjechal w tyl samochodu. Mam oswiadczenie sprawcy podpisane. PO zgloszeniu u ubezpieczyciela sprawcy wzielam rozliczenie bezgotowkowe.Warsztat po doprowadzeniu samochodu wypytyje o moje ac….. Przeciez szkoda ma chyba byc pokryta z oc sprawcy?

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 11, 2015 o 11:07

Oczywiście, że powinna być pokryta z polisy OC.

Odpowiedz

maciej Wrzesień 1, 2015 o 11:02

Witam.
Byłem sprawcą kolizji drogowej – kierowałem rower (nie mam oc, przyjąłem mandat), poszkodowanym był samochód z leasingu (getin leasing). Chciałem dojść do porozumienia z leasingobiorcą, że nie będzie wobec mnie domagał się roszczeń za naprawę samochodu w zamian za pewną kwotę. Okazało się, że autoryzowany serwis podał dane sprawcy ubezpieczycielowi, czyli moje, szkoda została naprawiona z autocasco. Leasingobiorca domaga się ode mnie kwoty od utraty wartości handlowej samochodu (twierdzi, że leasingodawca będzie domagał się od niego tej sumy – kolizja drogowa) oraz wyrównania składek autocasco. Czy w takiej sytuacji powinienem płacić leasingobiorcy kwotę od utraty wartości handlowej samochodu? Obawiam się, że również leasingodawca będzie domagał się kwoty od utraty wartości handlowej samochodu oraz zwrotu za składek po przez regres. Czy leasingobiorca może ode mnie domagać się tej kwoty, gdy szkoda była naprawiana z autocasco i samochód należy do banku?

Odpowiedz

Natalia Wrzesień 4, 2015 o 14:37

Witam.
Dwa dni temu doszło do uszkodzenia mojego pojazdu w leasingu.
Nadmieniam, że samochód ma 2 miesiące.
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam….w takiej sytuacji powinnam się zwrócić do Leasingodawcy o pomniejszenie wartości handlowej pojazdu albo ubiegać się o dokonanie cesji wierzytelności i wtedy to ja występuję do Ubezpieczyciela sprawcy o wypłatę takiego odszkodowania? Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Wrzesień 14, 2015 o 09:04

Zasadniczo tak. Mówię „zasadniczo”, bo Pani umowa może regulować to inaczej.

Odpowiedz

Grzegorz Październik 8, 2015 o 12:17

Witam Panie Wojciechu. Moja historia jest identyczna jak opisana przez Pana. Obecnie znajduje się na etapie 2-miesięcznego oczekiwania na negatywną odpowiedź (sam ustaliłem w drodze rozmowy telefonicznej) od leasingodawcy w zakresie udzielenia cesji. Nie znam jak na razie argumentacji. Proszę mi podpowiedzieć; w jakiej formie i trybie kierować mam drugie pismo. Czy jako zażalenie na pierwszą decyzję czy odrębny kolejny wniosek. Czy w przypadku ponownej braku zgody taka sprawa mogłaby być przedmiotem rozstrzygania przez sąd ? Dziękuję. Swoją drogą jest dla mnie kompletnie nie zrozumiałym dlaczego leasingodawca, poniekąd właściciel pojazdu nie jedzie na jednym wózku z użytkownikiem. Fakty i utrata wartości samochodu jest bezsprzeczna. Czy nie są zainteresowani należącym się odszkodowaniem ? Takie działanie nosi cechy działania na rzecz ubezpieczyciela bądź czystej złośliwości. Pozdrawiam

Odpowiedz

Wojciech Drapała Październik 18, 2015 o 18:15

Nie ma znaczenia w jakiej formie Pan to zrobi. Nie wiem dlaczego odmawiają.

Odpowiedz

Artur Grudzień 8, 2015 o 11:09

Witam,
auto wzięte w leasing 1.2015 wypadek 3.2015. Wycena utraty wartości przygotowana przez biegłego.
otrzymałem cesję od leasingodawcy i po przesłaniu do PZU pisma w sprawie odszkodowania od utraty wartości (szkoda naprawiana z OC sprawcy) otrzymałem odpowiedź że mi sie nic nie należy bo leasingodawca otrzyma w 100% ode mnie pieniadze.
Co robić dalej?

z góry dziękuję za informacje zwrotną.
pozdrawiam
Artur Łuczak
t: 531 61 33 54

Odpowiedz

Joanna Czerwiec 1, 2016 o 22:23

Witam,
czy w ogóle jest szansa na odszkodowanie z tytułu utraty wartości, jeśli w umowie leasingowej jest zapis o wykupie czy też szanse na uzyskanie żadne?
Z góry dziękuję

Odpowiedz

Kasia Czerwiec 30, 2016 o 20:54

witam, prosze o poradę prawną, w grudniu podpisałam umowe leasingu na nowe auto, widnieje w niej zapis o wartosci koncowego zakupu. W maju sprawca ze swojej winy uszkodzil mi pojazd szkoda na 23 tys zl, wystapilam do PZU o zadoscuczynienie za utrarte wartosci rynkowej pojazdu w miedzy czasie zalatwiajac zgode leasingu aby zostalo wyplacone na mnie czyli Korzystajacego. Po 48 dniach od zgloszenia PZU oddalilo mi cytuje maila zień dobry,

Odpowiadając na Pani roszczenia z tytułu utraty wartości handlowej pojazdu, uprzejmie informuję, że umowa leasingu określa wartość pojazdu na dzień jej zawarcia i na dzień zakończenia leasingu oraz „wykupu” pojazdu. Umowa leasingu w ten sposób zabezpiecza finansującego przed jakąkolwiek utratą wartości pojazdu w okresie leasingu. W związku z tym nie wystąpiła po stronie leasingodawcy szkoda w zakresie utraty wartości pojazdu do pokrycia której zobowiązany byłby zakład ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych.”

Odwołanie się do treści art. 361 par. 1 kodeksu cywilnego, łącznie z treścią par. 363 Kodeksu cywilnego wskazuje, iż aby tzw. utrata wartości handlowej pojazdu mogła być rozpatrywana, to obok utraty wartości handlowej – musi być również osoba poszkodowanego.

Jednocześnie informuję, że zdaniem PZU SA z uwagi na możliwość korzystania z pojazdu zastępczego roszczenia z tytułu utraty dochodów nie są zasadne.

Spełniając ustawowy obowiązek informujemy, iż w przypadku braku akceptacji stanowiska ubezpieczyciela przysługuje prawo dochodzenia roszczeń także na drodze sądowej.

czy mozna cos dalej zrobic w tej sprawie?
pzdr Kasia

ps. ponioslam rowniez strarty w dzialalnosci nie moglam wykonywac uslug gdyz ciagle musoalam dzownic do Pzu,leasingu i ASO , poza tym na swoj koszt mousialam odebrac auto 150 km w jedna storne i pokryc koszty dojazdow i beznyny, to tez mi odrzucili….

Odpowiedz

Jakub Wrzesień 14, 2016 o 22:29

Witam, moje nowe 9-miesięczne auto miało szkodę nie z mojej winy. Auto było warte w dniu zakupu 60 tys. o standardzie wyposażenia średnim. Po orzeczonej szkodzie całkowitej na pojeździe, otrzymaniu odszkodowania, sprzedaży wraku i uzyskaniu różnicy między wartością wraku wyliczoną przez rzeczoznawcę ubezpieczyciela a wartością otrzymaną w wyniku sprzedaży z otrzymanych w sumie pieniędzy nie stać mnie było na taki sam pojazd jaki miałem. Kupiłem ten sam model ale o najniższym standardzie wyposażenia i słabszym silniku. Prosze o odpowiedź czy znajduje się jakakolwiek podstawa prawna do uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela za stratę w majątku polegającą na tym iż miałem „lepszy” pojazd a po szkodzie, nie z mojej winy, mam „słabszy-gorszy” więc w moim odczuciu straciłem a przecież obowiazkiem ubezpieczyciela jest pokrycie wszelkich strat, prawda?

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: