Wysokość odszkodowania za uraz kręgosłupa szyjnego

Wojciech Drapała        24 sierpnia 2018        3 komentarze

Tak jak wspomniałem w ostatnim wpisie, kontynuuję cykl dotyczący odszkodowania za uraz kręgosłupa (skręcenie kręgów). Tym razem sprawa pana Andrzeja.

Tak jak w poprzednim wpisie, poszkodowany w wypadku doznał urazu smagnięcia biczem, czego rezultatem było skręcenie kręgosłupa. Miało to miejsce w październiku 2015 roku.

Na SOR założono mu kołnierz ortopedyczny i zalecono odpoczynek oraz stosowanie leków przeciwbólowych (z czasem coraz mocniejszych). Wypadek spowodował czasową niezdolność do pracy Poszkodowanego na okres 4 tygodni. Konsekwencją zdarzenia były konsultacje chirurgiczne oraz liczne konsultacje ortopedyczne, poprzedzone badaniem RTG.

U poszkodowanego wystąpiły trudności z zasypianiem na okres ok. 2 tygodni, wybudzał się z lękiem, wracały wspomnienia z wypadku, co powodowało obniżenie nastroju. W celu poprawienia swojego samopoczucia i uzyskania stabilizacji psychicznej uczęszczał na wizyty do psychiatry. Ponadto, cierpiał na lęki podczas jazdy samochodem, nagłe poty i drżenia ciała. Z tego względu zaczął unikać jazdy samochodem, co trwało prawie 2 lata od wypadku. Przepisano mu leki uspokajające, których zażywanie spowodowało nudności. Rozpoznano u niego zaburzenia stresowe pourazowe.

Nieodłącznym elementem tego typu urazów jest długotrwała i niejednokrotnie bardzo bolesna rehabilitacja – tak jak to było w tym przypadku. Poszkodowany jeszcze 2 lata po wypadku nadal odczuwał ból karku. Ze względu na brak rezultatów wcześniej przebytej rehabilitacji był zmuszony do jej wznowienia.

Pozwane towarzystwo ubezpieczeń na etapie przedsądowym uznało własną odpowiedzialność i wypłaciło kwotę 500 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, stwierdzając, że stanowi to wystarczające, odpowiednie zadośćuczynienie, a „przedłużające się” leczenie nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowo-skutkowym z kolizją, w której doszło do „powierzchownych” uszkodzeń zderzaka pojazdu poszkodowanego. Ubezpieczyciel powołał się na opinię medyczną lekarza pracującego na jego zlecenie, jednak samej opinii nie przedstawił. Z opinii tej miało wynikać, że dolegliwości poszkodowanego mają charakter „subiektywny”. Co więcej w decyzji, ubezpieczyciela znalazła się informacja, że „literatura fachowa zaleca sposób leczenia polegający na podawaniu popularnych leków przeciwbólowych i powrót do pracy w okresie 7 dni od zdarzenia”.

Ubezpieczyciel zaproponował ugodę polegającą na dopłacie 1.000 zł (czyli poszkodowany otrzymałby łącznie 1.500 zł). Oczywiście odradziłem przyjęcie ugody.

Strona pozwana negowała długość okresu rekonwalescencji poszkodowanego, wskazując, że przebyty przez niego uraz nie wymagał dłuższego leczenia, a po okresie 7 dni jest możliwy powrót do pracy.

Pozew sądowy opiewał na kwotę 9.500 zł zadośćuczynienia, sprawa rozstrzygnęła się w styczniu 2017 roku. Sąd przeprowadził dowód z opinii ortopedy – traumatologa. Wnosiliśmy również o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego lekarza psychiatry, sąd jednak oddalił ten wniosek. Swoje rozstrzygniecie uzasadnił tym, że pojawienie się urazu psychicznego i zaburzeń lękowych pozostaje w związku z niemal każdym wypadkiem drogowym, nawet o niewielkich skutkach, a załączona dokumentacja medyczna (której nie kwestionował pozwany) wystarczająco potwierdziła fakt takich zaburzeń, jak i przyjmowania leków.

Biegły sądowy wskazał, że u poszkodowanego występował przewlekły zespół bólowy z ograniczeniem zakresu ruchów karku, a na odczuwane dolegliwości miał wpływ charakter pracy, który przebywał w wymuszonych pozycjach niekiedy godzinami. Biegły zwrócił uwagę, że dokumentacja lekarska nie potwierdza, że poszkodowany leczył się przed wypadkiem w związku z dolegliwościami karku, a poza tym poszkodowany zanegował te dolegliwości w okresie przed wypadkiem. Poza tym dokumentacja medyczna oraz przebieg leczenia wskazują na bezpośredni związek pomiędzy wypadkiem a obecnym stanem zdrowia. Zastosowane leczenie było typowe, prawidłowe i wystarczające. Zanegował tym samym ocenę ubezpieczyciela i jego lekarza (o ile w ogóle taka była).

W ocenie sądu kwota 10.000 zł, jakiej się domagaliśmy dla poszkodowanego (wliczając w to wypłacone zadośćuczynienie) jest adekwatna do przeżytych przez niego skutków wypadku. Swoją decyzję oparł na fakcie, że następstwa wypadku już niemal przeminęły (4 lata po wypadku), a biorąc pod uwagę stosunkowo niewielką skalę wypadku (mierzoną m.in. uszkodzeniami pojazdów) nie były zbyt wielkie, ponieważ nie wystąpiły żadne dramatyczne zdarzenia związane z trwałym uszkodzeniem kręgosłupa, nie pojawiły się również żadne złamania ani urazy wewnętrzne. W uzasadnieniu wyroku wskazano, że leczenie psychiatryczne (nawet bez zdiagnozowanej konkretnej choroby psychicznej) ani rehabilitacja nie są podejmowane bez potrzeby, a wymagają czasu, samozaparcia i środków finansowych. Nie budziło wątpliwości sądu także to, że poszkodowany borykał się przez pierwszy miesiąc z dość dużymi dolegliwościami bólowymi, nieco mniejszymi przez miesiąc drugi i okresowo – przez dalsze 3 lata (kierując się opinią biegłego).

Wyrok był zaskarżony przez pełnomocnika pozwanego co do kwoty 5.000 zł (zarzucono zawyżenie zadośćuczynienia).

Podsumowanie i moje uwagi:

Ciekawostką było uzasadnienie wyroku: liczyło zaledwie 3 strony i w dosyć osobliwy sposób argumentowało wysokość zadośćuczynienia za uraz kręgosłupa szyjnego: Kwota 10.000 zł odpowiada więc sumie zadośćuczynień za najboleśniejszy pierwszy miesiąc (3.000 zł), za drugi (2.000 zł) oraz skumulowanej kwocie za okresowe dolegliwości przez pozostały okres do dnia zamknięcia rozprawy. (5.000 zł).

Szczerze mówiąc, gdybym miał dzisiaj rekomendować wysokość zadośćuczynienia do dochodzenia w procesie w podobnej sprawie, to byłaby ona na pewno wyższa.

Najważniejszy aspekt orzeczenia to dysproporcja pomiędzy kwotą uznana przez sąd za adekwatną a kwotą wypłacona dobrowolnie – 10.000 – 500 zł.

{ 3 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Łukasz Sierpień 24, 2018 o 13:36

Mnie Allianz za skręcenie kręgosłupa szyjnego z ograniczeniem ruchomości utrzymującym się ponad 3 lata,uraz barku z ograniczoną ruchomościa, skręcenie ktegisplypa lędźwiowego i piersiowego.,zespól stresu pourazowego na który miedzy innymi dostałem orzeczenie o niepełnosprawności, zaburzenia adaptacyjne określił trwały uszczerbek na zdrowiu na 8%. Ponad 150 wizyt lekarskich i setki godzin spędzone w przychodniach a oni nawet nie sporządzili opinii medycznej, żadnej komisji uszczerbek określiła chyba pani sprzątająca biuro… Same leki i dojazdy to już kilka tysięcy złotych. Zaproponowano mi ugodę podkreślając żebym nie uważał tego za uznanie roszczeń do momentu aż nie wyrażę na ugodę zgody określając całe odszkodowanie i zadośćuczynienie na 15tys zł.

Odpowiedz

Wojciech Drapała Sierpień 27, 2018 o 08:08

Dziękuję za komentarz. Jak na moje oko ustalenie 8% uszczerbku jest zaniżone. Propozycja ugodowa też wydaje się raczej niezbyt adekwatna. Pytanie ile w tej kwocie jest zadośćuczynienia? Rozumiem, że to propozycja na etapie przedsądowym?

Odpowiedz

Łukasz Sierpień 27, 2018 o 08:29

Tego się nie dowiem bo Allianz wytyczne KNF ma w powazaniu. Nie mam żadnej opinii medycznej bo nie sporządzono i mam tej propozycji nie traktować jako uznania roszczeń chyba że się zgodze na ugode. Z tego co się orientowalem to za sam uraz kręgosłupa szyjnego z ograniczeniem ruchomości powyżej 20 stopni a taki mam bo nie mogę normalnie skręcić głowy w prawo to 15% swoją drogą „rewelacyjnie” jeździ się teraz samochodem bo żeby spojrzeć w prawo muszę obracać się cały na fotelu. Tak propozycja jeszcze na etapie likwidacji szkody.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Wojciech Drapała Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Wojciech Drapała Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem sekretariat@wdrapala.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: