Wojciech Drapała

adwokat

Specjalizuję się w prawie ubezpieczeń, odszkodowań i postępowaniu cywilnym. Reprezentuję ubezpieczonych i poszkodowanych przed ubezpieczycielami i sądami. Stawanie przeciwko dużym i czasami tylko na pozór dobrze przygotowanym do obrony swojego stanowiska przedsiębiorstwom, do jakich należą ubezpieczyciele, jest dla mnie przyjemnością i pasją (tym większą, jeśli robię to skutecznie).
[Więcej >>>]

Bezpłatne sprawdzenie sprawy

Odpowiedzialność zarządcy drogi – wygrana sprawa sądowa

Wojciech Drapała13 kwietnia 2017Komentarze (1)

W materiale omawiam ciekawą sprawę sądową, którą prowadziłem.

Miło mi poinformować o wygranej w sprawie sądowej, którą prowadziłem.

Postanowiłem o tej sprawie powiedzieć, ponieważ uważam, że jest ważna dla opinii publicznej, w szczególności dla osób, które poruszają się samochodami po polskich drogach.

Dwa i pół roku temu na autostradowej obwodnicy Mińska Mazowieckiego zdarzył się wypadek. Do wypadku doszło w ten sposób, że na jezdnię autostrady znienacka wtargnął łoś, czyli dwustukilowe zwierzę, w które uderzył rozpędzony samochód. W wyniku wypadku zginął kierowca – mężczyzna, a jego żona w stanie krytycznym przewieziona została helikopterem do szpitala.

Niespełna dwa lata wcześniej na tej samej autostradzie miał miejsce taki sam wypadek. Kierowca miał dużo więcej szczęścia szkoda sprowadzała się do poważnego uszkodzenia pojazdu. I właśnie ja prowadziłem sprawę, w której poszkodowany był ten kierowca.

W mojej ocenie odpowiedzialność za zdarzenie ponosiła GDDKiA, która pełniła funkcję zarządcy drogi oraz jej ubezpieczyciel.

Pomimo wielu uchybień i kilku wezwań do zapłaty GDDKiA i jej ubezpieczyciel nie przyjęli odpowiedzialności za szkodę.

Do zaniedbań GDDKiA należało:
– naruszenie przepisów ustawy o drogach publicznych,
– nieumieszczenia znaku ostrzegającego o występowaniu zwierząt dzikich,
– naruszenie przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury o odpowiednim odgrodzeniu drogi.

Podkreślić należy, że GDDKiA znała problem łosi występujących na trasie obwodnicy (GDDKiA dysponowała chociażby informacją pochodząca z raportu środowiskowego i wiedzą o poprzednim wypadku).

Najbardziej bulwersujące było nie to że wypadek się zdarzył, ale to że GDDKiA nie przyjmowała odpowiedzialności.

Na szczęście sąd zasadniczo podzielił moją argumentację i uwzględnił żądanie pozwu w całości, choć wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Jeżeli zainteresował Cię ten artykuł, to zapraszam do zapoznania się z wpisami o podobnej tematyce:

W czym mogę Ci pomóc?

Potrzebujesz indywidualnej oceny we własnej sprawie? Napisz lub zadzwoń i dowiedz się jak, mogę Ci pomoc.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Wojciech Drapała Kancelaria Adwokacka w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis:

    Następny wpis: